FRASER ISLAND, NOOSA HEADS, BRISBANE


 

ENGLISH VERSION ON THE BOTTOM

 

Dzień 39:  Fraser Island

Fraser Island jest kolejnym, dosyć dzikim rejonem Australii, na którym bardzo nam zależało :). Jedyna metodą poruszania się po wyspie (oprócz na piechotę 😉 ) jest jazda samochodem TERENOWYM, koniecznie z napędem na 4 koła, w innym przypadku daleko się nie zajedzie ;). Dla wygody wykupiliśmy cały pakiet: wypożyczenie samochodu, bilety na prom, sprzęt kempingowy, zezwolenia na samochód i na noclegi na wyspie itp. Cała zabawa zaczynała się już po 5 minutach od dobicia do portu w Kingfisher Bay na zachodnim brzegu wyspy, w momencie, gdy skończył się asfalt i zaczął się TOTALNY offroad po piasku :). Nasz oldschoolowy Land Rover Discovery spisywał się jednak na medal :)). Po godzinie jazdy w poprzek wyspy przez środek totalnie gęstego lasu, po strasznie wąskich, dwukierunkowych drogach, unikając kilku zderzeń czołowych z innymi samochodami oraz z drzewami, dotarliśmy do wschodniej plaży :). Jest to właściwie lokalna autostrada, po której oficjalnie można jechać 80km/h !! :)). Piasek jest zazwyczaj na tyle twardy, że nie trzeba się martwić, jednak należy unikać jazdy zbyt blisko wody (za mokry piasek = można się zakopać) i zbyt daleko (za sucha nawierzchnia = można się zakopać). Fun z jazdy terenówką po plaży w takim miejscu był niesamowity :D. Najbardziej emocjonujące było przejeżdżanie przez rzeki, z których jedna była całkiem głęboka, a wjechaliśmy w nią przy otwartych oknach, więc mieliśmy małą powódź w aucie :). Przy Eli Creek zatrzymaliśmy się na chwilę dłużej, było tam małe jeziorko utworzone przez rzekę, krótki szlak pieszy i można było też przejść się korytem tego strumienia, o niesamowitej, krystalicznie czystej wodzie :). Stamtąd pojechaliśmy na wrak statku Maheno, dużego statku pasażerskiego (coś a’la Titanic, ale trochę mniejszy), który wiele lat temu (bodajże w latach 30stych) został zepchnięty na brzeg wyspy przez ogromny cyklon i od tamtej pory leży tutaj, w pewnym stopniu przykryty już grubą warstwą piasku. Mimo wszystko jednak duża część statku jest nadal widoczna :). Tęskniąc za offroadem udaliśmy się na chwilę w głąb lądu nad jezioro, gdzie widzieliśmy dziko żyjące żółwie wodne !! Było ich naprawdę sporo :). Na dobry koniec tego niesamowitego dnia udaliśmy się na Indian Head – punkt widokowy na wysokim klifie, skąd widać całą otaczającą okolicę, piękne plaże, piaszczyste wydmy i ogromną przestrzeń oceanu :). Noc spędzaliśmy na jednym z lokalnych kempingów, które są darmowe (obowiązkowo trzeba mieć pozwolenie na kempingowanie na wyspie), jednak trzeba wcześniej zarezerwować sobie miejsce. Na wyspie podobno jest też bardzo dużo dingo, jednak niestety żadnego nie widzieliśmy ;).

IMG_9105_edited
On the ferry to Fraser Island !!
IMG_0997a33
Beginning of the offroad :DD
IMG_9121_edited
Our indestructible Land Rover Discovery 🙂
thumb_IMG_0505_1024
Pretty busy on the Fraser Island beach highway 🙂
IMG_0997a42
Eli Creek
IMG_0997a44
Maheno Shipwreck !
IMG_0997a50
Maheno Shipwreck !
IMG_9141_edited
Lake turtles 🙂
IMG_0997a66
Our Land Rover again 🙂
IMG_9148_edited
Indian Head !
IMG_0997a64
Indian Head !

Dzień 40: Fraser Island

Podróżowania po wyspie ciąg dalszy :). Wiedzieliśmy, że musimy wstać wcześnie i dostać się w głąb lądu w miarę szybko, ze względu na wysoki stan morza, który przypadał na godzinę 9:50 rano. Mimo, że wyruszyliśmy już o 7, to plaża była dwa razy węższa niż dzień wcześniej i kurczyła się z minuty na minutę :). Eli Creek, które wczoraj było przyjemnym, niezbyt  groźnym strumyczkiem, dzisiaj okazał się już niemalże rwącą rzeką i to ja miałem tę przyjemność przedzierania się przez nią :). Po chwili namysłu i planowania stwierdziłem, że nie ma co się tutaj za dużo zastanawiać i po prostu przejechałem na pełnym gazie :). Chwilę później woda zalała już całą plażę aż do głazów, więc musieliśmy przejeżdżać przez ocean ;). Po chwili jednak wjechaliśmy w głąb wyspy i dotarliśmy do jednej z głównych atrakcji wyspy – niesamowitego jeziora McKenzie !! Czysta i przejrzysta woda, biały, drobny piasek na plaży i w wodzie sprawiały, że jezioro wyglądało naprawdę nieziemsko !! Spędziliśmy tam kilka godzin, bo miejsce było tego zdecydowanie warte :). Stamtąd musieliśmy się już powoli udawać w stronę przystani promowej, skąd późnym popołudniem płynęliśmy z powrotem na ląd :). Po przybiciu do portu szybko odwieźliśmy terenówkę do wypożyczalni, wsiedliśmy w naszego campervana i cisnęliśmy dalej na południe – w stronę Sunshine Coast :).

IMG_0997a57
Clear highway 🙂
thumb_IMG_0503_1024
Beach landing area !
IMG_9196
🙂
thumb_IMG_0612_1024
Lake McKenzie !! Such an amazing water !!!
thumb_IMG_0604_1024
Lake McKenzie !! The cleanest lake and one of the whitest sand ever !!
DSC01702
Lake McKenzie !!
IMG_9182_edited
A lot of dunes on the island 🙂
thumb_IMG_0625_1024
Coming back to the mainland

Dzień 41: Noosa Heads

Noosa Heads to najbardziej popularna miejscowość na Sunshine Coast. Nie mieszkają tu raczej biedni ludzie, bo dużo rezydencji nad samą wodą wyglądało jak w amerykańskim Miami :). W pierwszej kolejności udaliśmy się do Noosa National Park – całkiem spory park narodowy otoczony z dwóch stron oceanem, z wieloma różnymi szlakami pieszymi. Był bush, były klify, były plaże, bunkrów nie było, ale i tak było ekstra :). Cały spacer zajął nam kilka godzin, potem podjechaliśmy na plażę, żeby się trochę zrelaksować i jak to zwykle bywa w takich miejscach, widzieliśmy kolejny już niesamowity zachód słońca, który zabarwił całe niebo na wszystkie odcienie czerwieni :). Tutaj już na szczęście można się spokojnie kąpać w morzu, nie ma zagrożenia ze strony tych najgorszych meduz – jest już tutaj dla nich za zimno ;).

IMG_9261_edited
Fishing is very popular in Australia !
IMG_1250
Noosa Heads beach 🙂
IMG_9313_edited
Noosa National Park
IMG_9281_edited
Beautifuuuul spider 🙂
IMG_9327_edited
Noosa National Park
IMG_9342_edited
Noosa Main Beach
IMG_9344_edited
Noosa Main Beach 🙂

Dzień 42: Australia Zoo

Kojarzycie Steve’a Irwina ? Bardzo znany australijski przyrodnik, którego można było często widzieć na National Geographic. Niestety zmarł w 2006 zaatakowany przez płaszczkę. Jego zoo znajduje się właśnie przy Sunshine Coast i nie zgadniecie jak się nazywa ?! Australia Zoo :). Dotarliśmy tam wczesnym porankiem, żeby mieć jak najwięcej czasu na zwiedzenie tego najpopularniejszego zoo w całym kraju. Jest olbrzymie i naprawdę robi wrażenie. Można zobaczyć tam właściwie każde australijskie (i nie tylko) zwierzę. Oczywiście cały obiekt słynie najbardziej z krokodyli, z którymi codziennie odbywają się pokazy na wielkiej arenie zwanej dumnie Crocoseum :). Krokodyle karmione są Z RĘKI, przez jednego z pracowników zoo !! Jeden mały błąd i po ręce !! Oczywiście są to zawodowcy, więc wypadki się raczej nie zdarzają ;). Oprócz tego jest też wiele różnych gatunków kangurów, dużo koali, wombaty, a także bardziej afrykańskie zwierzęta, takie jak lemury, żyrafy, zebry itp, których karmienie nie jest już takie ekstremalne ;). Obok zoo znajduje się też szpital dla zwierząt, z niesamowicie zaawansowanym i profesjonalnym sprzętem. Mają też swoje karetki dla zwierząt, można zadzwonić i zgłosić wypadek i przyjeżdżają po zwierzaka :). Zoo znajduję się zaledwie 75km od Brisbane, które będziemy zwiedzać jutro :).

IMG_1271
Australia Zoo !
IMG_1273
Steve Irwin and his family 🙂
IMG_1279
Ancient tortoise 😉
IMG_1281
Dingos
IMG_1297
My new buddy 😉
IMG_1329
Feeding the croc !!!!
IMG_1333
Chilling with croc ;))
IMG_1343
Another landmark of Australia ;))
IMG_1361
Africa !
IMG_1368
Australia Zoo Animal Hospital
IMG_1370
Australia Zoo Animal Hospital

Dzień 43: Brisbane

Ogromne miasto. Po miasteczkach typu Alice Springs, czy Mt Isa, a nawet trochę większych jak Cairns czy Townsville, zderzenie z Brisbane było dosyć bolesne ;p. Ostatnie duże miasto, w którym byliśmy to Adelaide, a właściwie to Melbourne ponad miesiąc temu. Dojazd z północnej części miasta do centrum zajęło nam około 1,5h (poranne godziny szczytu), po czym okazało się, że nie ma żadnego miejsca, żeby się chociaż na minutę zatrzymać (nie mówiąc o zaparkowaniu auta….). Kręcąc się ciągle po okolicach informacji turystycznej, do której chcieliśmy się dostać, ostatecznie musiałem zatrzymać się na przystanku autobusowym, szybko wywalić ekipę z auta i ruszyć stamtąd zanim przyjedzie policja albo straż miejska ;). Taki miły początek w Brisbane, na szczęście potem było już tylko lepiej. Centrum miasta nie jest na wybrzeżu, więc nie ma za bardzo plaż, leży za to nad całkiem urokliwą rzeką, ale co najlepsze, tutaj też jest zrobiona sztuczna laguna !!! :). Kąpanie się w rzece jest raczej mało atrakcyjne, więc olbrzymi basen przy głównej promenadzie, z widokiem na centrum Brisbane naprawdę był dobrym pomysłem. Oprócz tego, zupełnie przypadkiem zaparkowaliśmy auto przy dosyć wysokim i długim klifie, na którym okazało się, że oficjalnie można się wspinać ! Co za ekstra miejscóweczka – naturalna ścianka wspinaczkowa na świeżym powietrzu, z widokiem na rzekę i miasto, kolejny plus dla Brisbane ! Prawdopodobnie w celu rozładowania ruchu w mieście, kursuje też darmowa linia promu, mająca przystanki co około kilometr, po różnych stronach rzeki, z której oczywiście skorzystaliśmy :). Rzekomo dużą atrakcją miasta jest most, który mówiąc  szczerze akurat nie robi jakiegoś ogromnego wrażenia – most, po prostu most. Ogrody botaniczne w Brisbane – całkiem ładne, tylko trochę dużo ludzi się tam krząta i nie są jakieś super duże. Jest też darmowa wieża widokowa na szczycie ratusza, nie taka wysoka jak w Sydney, ale mimo wszystko ciekawy widoczek z góry :). Na Brisbane chcieliśmy poświęcić dwa dni, jednak okazało się, że zobaczyliśmy już większość najciekawszych rzeczy, więc postanowiliśmy przeznaczyć ten czas na kolejne miejsca.

IMG_9347
Brisbane CBD
IMG_9353_edited
Walking along the Brisbane river 🙂
IMG_9360_edited
Walking along the Brisbane river 🙂
IMG_9362
Brisbane Lagoon !
IMG_1402
Brisbane Lagoon !
IMG_1400
Brisbane Lagoon !
IMG_9394
Brisbane CBD from the ferry
IMG_9390_edited
Nice apartments !
IMG_1433
Story Bridge, not as spectacular as Harbour Bridge in Sydney 😉
IMG_9414-HDR_edited-2
Albert Street Uniting Church – view from the Brisbane City Hall 🙂
IMG_1455
Brisbane Lagoon at night !
IMG_9423_edited
Natural outdoor climbing wall/cliff !!! Amazing spot for rock climbers 🙂
IMG_9426_edited
Brisbane CBD at night…

 

ENGLISH:

Day 39:  Fraser Island

Fraser Island is another pretty wild place in Australia, which we really wanted to see :). The only possible way to get around the island (of course except walking) is driving a 4WD car, in other case you won’t go too far ;). For our convenience we booked the whole package: renting 4WD car, ferry tickets, camping gear, car permits, camping permits, etc. The whole fun started 5 minutes after getting off the ferry in Kingfisher Bay on the west coast of the island, as the normal asphalt road ended and offroad started :). Our oldschool Land Rover Discovery was just brilliant in these rough conditions :)). After 1 hour drive across the island in the deep forest, on extremely narrow, 2-way road, avoiding some crashes with another vehicles and trees we finally get to the eastern beaches :). It’s basically a local highway and the speed limit on the beach is 80km/h !! :). Sand is usually hard enough so you don’t have to worry, but you need to avoid driving to close to the water (sand is too wet = you can get stuck) or too far (sand too dry = you can get stuck). Driving a 4WD on a beach in such an amazing place is so much fun :D. The most exciting was to drive across the creeks, one of them was actually quite deep and we drove into it with open windows so we had a small flood in the car after that ;). Next to Eli Creek we stopped for a bit longer, there was a small lakelet created by this creek, short hiking trail and you could also walk down the river and the river was so clear and pure :). From there we drove to Maheno Shipwreck, it used to be a big cruise ship (something like Titanic, but a bit smaller ;p) which was pushed to the coast of the island by a massive cyclone in 1930’s and stays here since then, partially covered with a deep layer of sand. Despite that the big part of the ship is still well visible :). We were already missing deep offorad, so we drove into the land to the lake, where we saw plenty of wild water turtles !! There were so many of them :). In the end of the day we got to Indian Head – a wonderful viewing point on the top of the high cliff, from where you can see the whole surrounding, beautiful beaches, sand dunes and the massive ocean :). We were staying overnight on one of the local camping, which are for free (you need to have a camping permit though) but you need to book a place earlier. Supposedly there are plenty of dingos on the island, but we haven’t seen any ;).

IMG_9105_edited
On the ferry to Fraser Island !!
IMG_0997a33
Beginning of the offroad :DD
IMG_9121_edited
Our indestructible Land Rover Discovery 🙂
thumb_IMG_0505_1024
Pretty busy on the Fraser Island beach highway 🙂
IMG_0997a42
Eli Creek
IMG_0997a44
Maheno Shipwreck !
IMG_0997a50
Maheno Shipwreck !
IMG_9141_edited
Lake turtles 🙂
IMG_0997a66
Our Land Rover again 🙂
IMG_9148_edited
Indian Head !
IMG_0997a64
Indian Head !

Day 40: Fraser Island

Second day of travelling around this wonderful island :). We knew that we have to get up early and get to the middle of the island as fast as possible, because at 9:50am there was already a high tide. Despite the fact that we left the campsite at 7am, the beach was already two times smaller than yesterday (half flooded) and was shrinking very rapidly ;). Eli Creek, which yesterday was a nice, not dangerous creek, today became a wild river and I was the driver at that moment :). After a while of considering what’s the best strategy to go through it I decided that there’s nothing to worry about and just drove through it at a high speed :). A while later the whole beach was covered with a water, so we had to drive through the ocean ;). Fortunately we found an entrance to the inland track, so we turned and were back in the offroad zone which was leading us to one of the biggest attraction on the island – amazing McKenzie Lake !!  Incredibly clear water, white and fine sand on the beach and in the water were  making amazing impression on us !! We spent couple of hours over there, it was definitely worth to come here :). From there we had to slowly come back to the wharf, from where we had a ferry back in the late afternoon :). After getting back to the land we had to quickly return the car, take our campervan and we were going further south – in the direction of Sunshine Coast :).

IMG_0997a57
Clear highway 🙂
thumb_IMG_0503_1024
Beach landing area !
IMG_9196
🙂
thumb_IMG_0612_1024
Lake McKenzie !! Such an amazing water !!!
thumb_IMG_0604_1024
Lake McKenzie !! The cleanest lake and one of the whitest sand ever !!
DSC01702
Lake McKenzie !!
IMG_9182_edited
A lot of dunes on the island 🙂
thumb_IMG_0625_1024
Coming back to the mainland

Day 41: Noosa Heads

Noosa Heads is the most popular city in Sunshine Coast. I think there are not so many poor people here, as many houses and villas located just next to the water looks very similar like in Miami, USA :). Firstly we went to Noosa National Park – pretty big national park surrounded by the ocean from two sides, with many different hiking tracks. There was a bush, there were cliffs, beaches, everything what we wanted to see :). The whole hike took us couple of hours, we later went to the beach to relax and as it is usually in such places – we saw another amazing sunset, which filled the whole sky with different shades of red :). Here you can swim in the ocean without any problems and dangers, there are not marine stingers anymore – it’s too cold for them here ;).

IMG_9261_edited
Fishing is very popular in Australia !
IMG_1250
Noosa Heads beach 🙂
IMG_9313_edited
Noosa National Park
IMG_9281_edited
Beautifuuuul spider 🙂
IMG_9327_edited
Noosa National Park
IMG_9342_edited
Noosa Main Beach
IMG_9344_edited
Noosa Main Beach 🙂

Day 42: Australia Zoo

Do you remember Steve Irwin ? Very famous australian wildlife expert, who you could watch very often on National Geographic. Unfortunately he died in 2006, after being pierced in the chest by a stingray barb. His zoo is located next to Sunshine Coast and guess the name ?! Australia Zoo :). We got there early in the morning, to have as much time as possible to visit the most popular zoo in the whole country. It’s massive and makes really big impression. You can find there almost any australian (and not only australian) animal. Obviously the whole place is famous mostly for its crocodiles, there are special performances with them every day on the special area called Crocoseum :). Crocodiles are fed from HAND by one of the zoo workers !! One small mistake and the hand is gone !! Of course they are professionals, so there are probably no accidents at all ;). Except that there are also many different kangaroo species, plenty of koalas, wombats and also some african animals, such as lemurs, giraffes, zebras, etc, but feeding them is not that extreme ;). Next to the zoo there is an animal hospital, with very advanced and professional equipment. They also have special ambulances for animals, you can call, report an accident and they will come to help :). Zoo is just 75km from Brisbane, which we’ll be visiting tomorrow :).

IMG_1271
Australia Zoo !
IMG_1273
Steve Irwin and his family 🙂
IMG_1279
Ancient tortoise 😉
IMG_1281
Dingos
IMG_1297
My new buddy 😉
IMG_1329
Feeding the croc !!!!
IMG_1333
Chilling with croc ;))
IMG_1343
Another landmark of Australia ;))
IMG_1361
Africa !
IMG_1368
Australia Zoo Animal Hospital
IMG_1370
Australia Zoo Animal Hospital

Day 43: Brisbane

Huge city. After towns such as Alice Springs or Mount Isa, or even bigger ones such as Cairns or Townsville, arriving in Brisbane was quite painful ;p. The last big city we’ve been to was Adelaide or I’d rather say Melbourne, more than a month ago. To get to the city centre from northern suburbs took us around 1,5 hours (morning peak hours) and then it appeared that there are absolutely no place to stop even for a minute (not even saying about parking spots…). Driving around the tourist information area, where we wanted to get to, finally I had to stop the car on a bus stop, quickly throw out my friends and left this spot before the police or rangers arrive ;). Such a nice beginning in Brisbane, fortunately later was only better. City centre is not on the coastline, so there aren’t any beaches, but there is quite picturesque river, but what’s the best is that there is also an artificial lagoon here !!! :). Swimming in the river is rather not exciting, so massive pool just next to the main promenade with a view over the whole Brisbane CBD makes a big impression. Except that, totally accidentally we parked our car next to the long and high cliff on which you can legally climb up ! What an amazing spot – natural, outdoor climbing wall with a wonderful view on the river and the city, another nice place in Brisbane ! Probably to decrease the traffic in the city there is also a free ferry line which stops in many places on both banks of the river, obviously we took a ride ;). It’s said that a big attraction in the city is the main bridge, but honestly speaking didn’t make a big impression on me – it’s just a bridge. Botanic Gardens in Brisbane – quite pretty, but a bit too many people and there are not so big. There is also a free viewing deck on the top of the city Town Hall, not as high as in Sydney, but still quite an interesting view from the top :). We were planning to spend 2 days in Brisbane, but it came out that we already saw most of the main attractions, so we decided to use this time for another place.

IMG_9347
Brisbane CBD
IMG_9353_edited
Walking along the Brisbane river 🙂
IMG_9360_edited
Walking along the Brisbane river 🙂
IMG_9362
Brisbane Lagoon !
IMG_1402
Brisbane Lagoon !
IMG_1400
Brisbane Lagoon !
IMG_9394
Brisbane CBD from the ferry
IMG_9390_edited
Nice apartments !
IMG_1433
Story Bridge, not as spectacular as Harbour Bridge in Sydney 😉
IMG_9414-HDR_edited-2
Albert Street Uniting Church – view from the Brisbane City Hall 🙂
IMG_1455
Brisbane Lagoon at night !
IMG_9423_edited
Natural outdoor climbing wall/cliff !!! Amazing spot for rock climbers 🙂
IMG_9426_edited
Brisbane CBD at night…
Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s