GREAT BARRIER REEF, WHITSUNDAYS, HERVEY BAY


 

ENGLISH VERSION ON THE BOTTOM

 

Dzień 33: Wielka Rafa Koralowa !!!

Nurkowanie na Wielkiej Rafie Koralowej, yeahhh !!!! Mimo wstawania o 5:20 wszyscy mieliśmy rewelacyjny humor :D. O 8:00 już byliśmy na pokładzie katamaranu. Wypływaliśmy dosyć daleko od brzegu (około 2 godziny) i muszę przyznać, że w pewnym momencie zaczęło dosyć mocno bujać ;). Wszystkim wrażliwym na pływanie statkami polecam łyknąć jakieś pixy przed rozpoczęciem takiej wycieczki. Widoki już po drodze były niesamowity – wysepki, lazurowa woda w oceanie i wydaje mi się, że widziałem kilka delfinów :). Odwiedzaliśmy 2 miejsca nurkowe na rafie, w obu schodziliśmy na około 8-10 metrów z butlami, na około 30 minut, a potem mieliśmy do dyspozycji sprzęt do snorkellingu. Mimo znacznej odległości od brzegu (około 70km) rafa w niektórych miejscach jest na głębokości 0,5-1 metra !!! Trzeba uważać żeby nie zahaczyć klatą jak się pływa z rurką ;). Wszystko widoczne jak na dłoni, pełna paleta barw, niesamowite bogactwo różnych korali, roślin, ryb, naprawdę jak w bajce !!! Nawet na głębokości 10m widoczność jest nadal rewelacyjna i woda bardzo przejrzysta (na szczęście mieliśmy dosyć słoneczną pogodę, co na pewno pomogło). W trakcie pływania z rurką widziałem nawet rekina  !! Na szczęście prawdopodobnie on nie widział mnie albo nie był głodny :). Nawet go nagrałem na kamerkę :). Nie był to olbrzym (miał może około metra), ale i tak mógłby trochę skubnąć w nogę albo rękę. Na pokładzie mieliśmy super jedzenie, lunch, przekąski, kawę i herbatę, więc nie trzeba się było kompletnie o nic martwić. Cały rejs z nurkowaniem był zorganizowany naprawdę rewelacyjnie !! Dla mnie była to najciekawsza i najbardziej ekscytująca atrakcja w trakcie całego naszego roadtripa, mimo że właściwie każde odwiedzone przez nas miejsce było piękne i interesujące :). Bardzo dużo czasu spędziliśmy w wodzie i na słońcu, więc po dopłynięciu do portu byliśmy lekko zmęczeni, ale za to jacy szczęśliwi !!! Szybki obiad i opuszczaliśmy Cairns kierując się już na południe, w stronę Airlie Beach i wysp Whitsundays !

IMG_0841
Departing from the harbor !
IMG_0846
Views on the way 🙂
IMG_0891
All good !! :))

Dzień 34: Mission Beach + Townsville

Ostatnią noc spędziliśmy w najlepszym miejscu jak do tej pory !!! Udało nam się znaleźć miejsce we wspaniałym Mission Beach, przy samej plaży, gdzie nad ranem mogliśmy usiąść i zjeść śniadanie przy stoliku ze wspaniałym widokiem na ocean :))). Byliśmy już w tym miejscu kilka dni temu, jednak teraz, o poranku wyglądało znacznie lepiej :). Niestety koło 11 już był taki odpływ, że na kąpielisku woda miała głębokość może  z pół metra ;). Nie można było pływać gdzie indziej, ze względu na parzące meduzy. Wczesnym popołudniem wyruszyliśmy do Townsville, gdzie nocowaliśmy.

IMG_8835_edited
Writing new post on the blog in such a place with such a wonderful view is pure pleasure 🙂
IMG_8868_edited
Mission Beach !
IMG_8901_edited
Mission Beach 🙂
IMG_8915_edited
Mission Beach
IMG_8958_edited
View over Hinchinbrook Island

Dzień 35: Airlie Beach

Wczesnym popołudniem dojechaliśmy do Airlie Beach – bazy wypadowej na Whitsundays – niesamowity archipelag wysp, z jedną z najpiękniejszych plaż na świecie – Whitehaven Beach :). Miasteczko jest bardzo urokliwe, podobnie jak w Cairns, tutaj również jest sztuczna laguna, ale jest jeszcze lepsza :). Wygląda jak ogromny basen hotelowy w jakimś luksusowym kurorcie, z tymże jest darmowy i dostępny dla wszystkich !! 🙂 Otaczające nas palmy, lazurowa woda i mocne słońce sprawia, że można poczuć się naprawdę jak w raju :)). Airlie Beach jest bardzo popularnym, ale dosyć małym miasteczkiem, więc jest tutaj całkiem tłoczno i ciężko znaleźć dobre miejsce do parkowania, ale w końcu się udało. Pokąpaliśmy się w lagunie, poszliśmy na spacer promenadą i powoli zebraliśmy się spać, bo jutro czekała nas kolejna ogromna atrakcja :)).

IMG_0909
On the way !
IMG_0915
Airlie Beach Lagoon 🙂

 

IMG_8989-HDR_watermarked_resized-2
Airlie Beach
IMG_8993_watermarked_resized
Airlie Beach
IMG_9004_watermarked_resized
Airlie Beach

Dzień 36: Whitsundays !!

Można już powiedzieć, że przywykliśmy do wstawania o 5 rano :). Dzisiaj o 7:00 mieliśmy już prom na jedną z najbielszych i najpiękniejszych plaż na świecie – Whitehaven Beach :). Tym razem na szczęście nie bujało aż tak, jak na promie na Wielką Rafę Koralową ;). Plaża na Whitsunday Island robi naprawdę wrażenie, jest olśniewająco biała, a piasek jest baaaardzo drobny. Oprócz pobytu na tej właśnie plaży mieliśmy też zapewnionych kilka innych atrakcji. Pierwszą z nich było popłynięcie motorówką na pobliski Hill Inlet Lookout – wizytówkę Whitsundays – punkt widokowy z którego widać plażę i miejsce, gdzie ocean wbija się w ląd, tworząc płytką i wąską zatokę :)). Widok z góry jest NIESAMOWITY !!! Niestety mogliśmy być tam zaledwie 15 minut, bo przewodnik kazał nam zejść na dół, skąd zabierali nas motorówką na snorkelling na sąsiednią wyspę :). Stamtąd zabrali nas raz jeszcze na Whitehaven Beach, która w ciągu paru godzin stała się dużo większa, ze względu na odpływ. Pływy w Australii są naprawdę ogromne !! W trakcie przypływu często całe plaże są zalewane, aż po same wydmy, a przy odpływie woda cofa się czasami nawet o 70-80 metrów !!! Na dobry koniec dnia mogliśmy oglądać z promu kolejny piękny zachód słońca nad oceanem, coś co mi osobiście się chyba nigdy nie znudzi :).

 

IMG_0937
On the ferry to Whitsundays !
IMG_0941
Hamilton Island
IMG_0950
Whitehaven Beach !!!
thumb_IMG_0359_1024
Whitehaven Beach 🙂
IMG_0986
Whitsundays – Hill Inlet Lookout
IMG_0990
Whitsundays – Hill Inlet Lookout
IMG_0965
Whitsundays – Hill Inlet Lookout
IMG_0997a7
Hamilton Island on the way back 🙂
IMG_0997a16
Sunset….

Dzień 37: Airlie Beach –> Gin Gin 🙂

Okazało się, że z Airlie Beach do naszego następnego miejsca – Hervey Bay – mamy około 1000km. Było to dosyć zaskakujące, jakoś nie pamiętałem, że jest to aż tak daleko ;). W związku z tym dzisiejszy dzień minął głównie na jeździe samochodem, co przy roadtripach jest nieodłącznym elementem podróży :). Dzisiejszego dnia zdecydowaliśmy jechać najdalej jak się da i przejechaliśmy około 750km ;). Noc spędzaliśmy na rest area, gdzie widziałem największego w życiu konika polnego – był wielkości dłoni i na pierwszy rzut oka wyglądał na ogromnego pająka !!! No cóż, w Australii wszystkie zwierzęta są ponadwymiarowe ;). Na szczęście nie wskoczył mi na twarz, więc obyło się bez dramatów 🙂

IMG_0997a10
Waterfall next to Airlie Beach
IMG_9063_edited
Waterfall next to Airlie Beach

Dzień 38: Hervey Bay

Przed południem dojechaliśmy na miejsce – do urokliwego, niewielkiego miasta – Hervey Bay :). Jest to główna baza wypadowa na wyjazdy na Fraser Island – największą na świecie wyspę piaszczystą, wpisaną też na listę UNESCO :). Samo Hervey Bay zaskoczyło nas pozytywnie, głównie ze względu na klimatyczną i długą promenadę/ścieżkę rowerową wzdłuż morza i niesamowicie długie molo !!! Nie jest ono co prawda w całości drewniane jak to w Sopocie, ale ma 800m !! Oczywiście w trakcie spaceru po molo woda na plaży cofnęła się z jakieś 70m, więc ciężko było się potem wykąpać :). W mieście jest też kilka dużych ośrodków opieki nad osobami starszymi, więc w mieście panuje raczej spokojny i sielski klimat, co ma dużo swoich zalet :). Nie jest tutaj ani tłoczno, ani głośno, więc można się naprawdę przyjemnie zrelaksować i odpocząć. Oczywiście jeśli komuś zależy na ostrym imprezowaniu, to raczej lepiej odnajdzie się w Airlie Beach czy innych małych i ciasnych kurortach ;). Noc spędzaliśmy na wyjątkowo tanim campingu przy….samej plaży !!! :))

IMG_0997a19
Hervey Bay
IMG_9088_edited-2
Hervey Bay jetty – so long !!
IMG_0997a21
Hervey Bay 🙂
IMG_9096_edited
Hervey Bay
IMG_0997a26
Sky full of bats !!!

ENGLISH

Day 33: Great Barrier Reef !!!

Scuba diving on Great Barrier Reef, yeahhh !!!! Despite getting up at 5:20am we all had a wonderful mood :D. At 8am we were already on the deck of the catamaran. We were going quite far from the land (around 2hrs) and I have to admit that the boat was swinging quite a bit ;). For people who are seasick or sensitive to such things I advise to take some pills before starting this kind of trip. Landscapes on the way were amazing – small islands, azure water in the ocean, I think I’ve also seen some dolphins :). We were visiting two different diving spots on the reef, each time we were going down to around 8-10 meters, for 30 minutes and later we had some extra time to do some snorkeling. Despite the big distance from the land (around 70km) reef in some places is just 0,5-1 meter deep !!! You have to be careful not to scratch your chest when you’re snorkeling ;). Everything is so well visible, plenty of different, bright colors,  many beautiful corals, sea plants, fish, simply amazing !!! Even at 10 meter depth the visibility is still spectacular and water is very clear (fortunately we had quite sunny weather which helped a lot). When I was snorkeling I even saw a shark !! Fortunately he hasn’t seen me or wasn’t hungry at that time :). I even recorded him on my action camera :). It wasn’t a huge shark (was around 1 meter long) but still could bite your leg or arm quite badly. We had an amazing food on a boat – proper lunch, snacks, coffee and tea, so we didn’t have to worry about anything. The whole trip was organized really well !! For me it was the most spectacular and exciting attraction during our whole roadtrip, even though most of the places we’ve seen were beautiful and amazing :). We spent a lot of time in the water and on the sun, so after we got back to the harbor we were a bit tired, but so happy !!! Quick dinner and we were leaving Cairns and going south in the direction of Airlie Beach and Whitsundays !

IMG_0841
Departing from the harbor !
IMG_0846
Views on the way 🙂
IMG_0891
All good !! :))

Day 34: Mission Beach + Townsville

Last night we were staying in the best place ever !!! We managed to find an amazing spot in beautiful Mission Beach, just next to the beach, where we could sit in the morning and eat breakfast with a wonderful ocean view :))). We’ve been here few days ago, but today it looked much better than last time :). Unfortunately at around 11am there was already a low tide and the water in the fenced area was only 0,5m deep ;). We couldn’t swim further because of marine stingers. Early in the afternoon we were leaving Mission Beach, we arrived in Townsville in the late afternoon and stayed there overnight.

IMG_8835_edited
Writing new post on the blog in such a place with such a wonderful view is pure pleasure 🙂
IMG_8868_edited
Mission Beach !
IMG_8901_edited
Mission Beach 🙂
IMG_8915_edited
Mission Beach
IMG_8958_edited
View over Hinchinbrook Island

Day 35: Airlie Beach

Early in the afternoon we got to Airlie Beach – place from where you can go on a cruise to Whitsundays – an amazing archipelago of islands with one of the most beautiful beach in the world – Whitehaven Beach :). The whole town is very picturesque  and similarly like in Cairns, there is a big artificial lagoon, but even better than the one we saw before :). It looks like a massive pool in some luxurious hotel, but this one is for everybody and it’s for free !! 🙂 Palm trees were surrounding us, ideal warm and clear water and strong sun can make you feel like in paradise :)). Airlie Beach is a very popular, but quite small town, so it’s pretty crowded and it’s difficult to find a good spot to park a car, but we finally managed to find one. We swam a bit in the lagoon, went for a walk along the promenade and slowly went sleep, as tomorrow we had another wonderful attractions waiting for us :)).

IMG_0909
On the way !
IMG_0915
Airlie Beach Lagoon 🙂

 

IMG_8989-HDR_watermarked_resized-2
Airlie Beach
IMG_8993_watermarked_resized
Airlie Beach
IMG_9004_watermarked_resized
Airlie Beach

Day 36: Whitsundays !!

We can say that we already got used to getting up at 5 in the morning :). Today at 7am we had a cruise to one of the most beautiful beach in the world with amazingly white sand – Whitehaven Beach :). Fortunately this time the ferry was not swinging as much as when we were going to Great Barrier Reef ;). The main beach on Whitsunday Island is indeed beautiful, clean and the sand is so fine. Besides staying on the Whitehaven Beach we also had few other attractions for today. After around one hour they took us on a motorboat to the Hill Inlet Lookout – landmark of Whitsundays – viewing terrace from where you can see the Whitehaven Beach and the place where the ocean goes deep into the land creating a shallow and narrow bay :)). The view from the top is AMAZING !!! We only could stay there 15 minutes, as the guide was asking us to go down, from where they took us to another island for snorkelling :). After watching a nice reef over there they took us back to Whitehaven Beach, which became much bigger during the last couple of hours as there was a low tide now. Tides in Australia are incredibly big !! When there is a high tide most of the beaches are almost totally covered with water, but during the low tide the water goes back around 70-80 metres !!! On the way back to the harbor we could see another amazing sunset over the ocean, that’s something which I will never get bored with :).

IMG_0937
On the ferry to Whitsundays !
IMG_0941
Hamilton Island
IMG_0950
Whitehaven Beach !!!
thumb_IMG_0359_1024
Whitehaven Beach 🙂
IMG_0986
Whitsundays – Hill Inlet Lookout
IMG_0990
Whitsundays – Hill Inlet Lookout
IMG_0965
Whitsundays – Hill Inlet Lookout
IMG_0997a7
Hamilton Island on the way back 🙂
IMG_0997a16
Sunset….

Day 37: Airlie Beach –> Gin Gin 🙂

It appeared that the distance from Airlie Beach to our next destination – Hervey Bay – is around 1000km. It was quite surprising, as I didn’t remember that it’s that far ;). Because of that today we were mostly driving, which is an obvious thing on a roadtrips :). We decided to go as far as possible and we managed to do around 750km ;). We were sleeping in the rest area where I saw the biggest grasshopper ever – it was the size of a hand and at the first sight it looked like a massive spider !!! Well…in Australia all insects are oversize ;). Fortunately he didn’t jump onto my face so there was no dramas 🙂

IMG_0997a10
Waterfall next to Airlie Beach
IMG_9063_edited
Waterfall next to Airlie Beach

Day 38: Hervey Bay

We arrived at the place before noon. It’s very picturesque and quite small town – Hervey Bay :). That’s the main spot for people who want to go to Fraser Island – the biggest sandy island in the world, listed on UNESCO list :). Hervey Bay itself surprised us very positively, mostly because of the long and beautiful promenade along the ocean and amazingly long jetty !!! It’s not totally wooden, as the one in Sopot in Poland, but it’s 800m long !! Of course during our walk on the jetty the water from the ocean drew back around 70m, so it was pretty hard to swim later ;). There are also few pensioner houses in the town, so it’s rather a quiet and calm place, which has a lot of advantages. It’s not crowded, not busy and not loud at all, so you can really relax and take a proper rest . Of course if somebody prefers to party hard, it would probably be better to go to Airlie Beach then ;). This night we’re spending on a cheap but nice camping just next to the……beach !!! 🙂

IMG_0997a19
Hervey Bay
IMG_9088_edited-2
Hervey Bay jetty – so long !!
IMG_0997a21
Hervey Bay 🙂
IMG_9096_edited
Hervey Bay
IMG_0997a26
Sky full of bats !!!
Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s