ALICE SPRINGS, MACDONNEL MOUNTAINS, TENNANT CREEK


 

ENGLISH VERSION ON THE BOTTOM 

 

Dzień 23: Hensbury Meteorites Reserve + Alice Springs

Pobudka standardowo 5:30 ;). W planach było odwiedzenie Hensbury Meteorites Reserve – rezerwatu, gdzie można oglądać kratery po meteorytach, które spadły tutaj 4 tysiące lat temu (czyli całkiem niedawno !). Żeby się tam dostać, musieliśmy zjechać z głównej autostrady i jechać 15km w jedną stronę drogą szutrową, co w przypadku naszego campervana jest nie lada wyzwaniem. Na szczęście koła nie odpadły, a podwozie się nie urwało, chociaż było blisko ;). Na miejscu okazało się, że cały rezerwat jest bardzo mały i jego zwiedzenie zajmuje….20 minut ! Największy krater faktycznie był dosyć duży, ale oprócz tego nie było specjalnie co oglądać ;). Dzięki temu, że nie spędziliśmy tam za dużo czasu, to daliśmy radę dojechać całkiem wcześnie do Alice Springs, które znajduje się dokładnie na środku całej Australii i….pośrodku niczego ;). Jest to największe miasto w całym regionie, a ma zaledwie 28tys. mieszkańców :). Nie wiedzieliśmy do końca, czego się spodziewać, więc jak zwykle poszliśmy do informacji turystycznej dopytać o jakieś atrakcje. Całe centrum zwiedziliśmy w jakieś 10 minut ;). W mieście czasami jest rzeka – aktualnie jest totalnie wyschnięta, nie ma tam ani kropli wody :), oprócz tego są ogrody botaniczne, w których oprócz napicia się pysznej kawy, nie było specjalnie nic więcej :). Z punktu widokowego zobaczyliśmy całe miasto i okolice i wygląda to dosyć podobnie jak w Coober Pedy – miasteczko, a dookoła nic ;p. Jedno urozmaicenie jest takie, że dookoła Alice Springs oprócz pustyni są też góry :). To, co od razu przyciąga uwagę w tym mieście to znaczna ilość aborygenów, jest ich naprawdę dużo ! Było to dla nas właściwie pierwsze miejsce, gdzie mogliśmy zobaczyć ich w takiej ilości. Przy każdym sklepie monopolowym stali policjanci, mogliśmy się tylko domyślać, w jakim celu….Zachód słońca oglądaliśmy z innego punktu widokowego – Anzac Hill, skąd bardzo fajnie widać całą okolicę – nawet lepiej niż z Botanic Gardens. Dzisiaj nocowaliśmy na rest area na….Zwrotniku Koziorożca :).

IMG_0572
Rest area deep in the australian outback 🙂
IMG_8432_watermarked_resized
Hensbury Meteorites !
IMG_8448_watermarked_resized
Crater lookout
IMG_8457_watermarked_resized
On the way 🙂
IMG_8467-HDR_watermarked_resized
Just 14.000k from home !
IMG_8470
Bridge over dried river 🙂
IMG_0582
Water depth sign – there is normally river crossing this road !!
IMG_8493
Lookout over the city
IMG_0586
Mountains in the background 🙂
IMG_0594
Tropic of Capricorn !!

Dzień 24: Góry MacDonnela.

5:30am :). Po wczorajszym niezbyt interesującym zwiedzaniu stolicy regionu, mieliśmy zamiar pojechać w góry MacDonnella. Jest to bardzo długie pasmo górskie, które kilka milionów lat temu dorównywało Himalajom…a potem się trochę skurczyło ;). Jednak nadal robi ogromne wrażenie. Zaczęliśmy od 4-godzinnego hikingu po Ormiston Gorge, gdzie weszliśmy na jeden ze szczytów z pięknym widokiem na otaczające góry, a potem zeszliśmy na dół i podążaliśmy korytem wyschniętej rzeki, między ogromnymi, pionowymi skalnymi ścianami :). W pewnym miejscu napotkaliśmy jednak na pozostałości po rzece i żeby kontynuować wycieczkę, trzeba się było przez nią przeprawić, wody było do pasa, więc mieliśmy przymusową kąpiel ;). Po ukończeniu całej pętli pojechaliśmy w inną część parku z małym górskim jeziorem, w którym można było się kąpać:). Woda była okrutnie zimna, ale po tak gorącym dniu było to bardzo przyjemne orzeźwienie ;)). Tego wieczoru spaliśmy ponownie w tym samym miejscu, co wczoraj – czyli na Zwrotniku :).

IMG_0602
MacDonnel Mountains
IMG_0605
MacDonnel Mountains
IMG_8519_watermarked_resized
View over the whole area !!
IMG_8539_watermarked_resized
MacDonnel Mountains
IMG_0614
Going along the dried river
IMG_8543_watermarked_resized
Dried river hike
IMG_8555_watermarked_resized
Climbing again 😉
IMG_8563_watermarked_resized
Smaller pond…
IMG_0628
…bigger pond 😉
IMG_8564
Tiny lizard 🙂
IMG_0632
River canyon from the top

Dzień 25: Devil’s Marbles Reserve + Tennant Creek

Znowu przyszła zimna noc ;). Na dworzu 10 stopni, w camperze pewnie jakieś 13…Cóż, pustynia…. ;). Mieliśmy sporo do przejechania, więc po leniwym śniadaniu zabraliśmy się w drogę. Po drodze odwiedziliśmy Wycliffe Well, malutkie miasteczko, a właściwie stację benzynową stylizowaną na klimat UFO ;). Wszędzie są plakaty, rekwizyty, przedmioty i figurki z tym związane, a sklep oferuje cały przekrój różnych pamiątek ;). Wydaje mi się, że wbrew pozorom nie ma to żadnego powiązania z jakimkolwiek widzeniem UFO w tym rejonie, po prostu chcą przyciągnąć do siebie turystów, co i tak by im się udało, bo jest to jedyna stacja w promieniu jakiś 400km :). Po spotkaniu bliższego stopnia z obcymi dojechaliśmy na Devil’s Marbles, miejsca z ogromną ilością wielkich głazów leżących na skalnej kopule, z której zgodnie z zasadami fizyki powinny się już dawno stoczyć, a jednak dalej stoją :). Godzinę później byliśmy już w Tennant Creek – miasteczku, które stało się popularne, gdy kiedyś odnaleziono tu złoto. Jest to też drugie największe miasto w rejonie, zaraz po Alice Springs :). Nadal jednak nie są to światowej wielkości metropolie ;p. Zwiedziliśmy punkt widokowy (Bill Allen Lookout) koło starej kopalni złota (Battery Hill), a potem pojechaliśmy popływać w sztucznym jeziorze (Lake Mary Ann). Miasteczko jest całkiem urokliwe, jednak jest jeszcze mniejsze niż Alice Springs, więc nie do końca jest co oglądać ;).

IMG_0598
Picturesque rest areas 🙂
IMG_0596
Not a chair !! It’s a spartan bbq 😉
IMG_0636
Wycliffe Well – UFO village
IMG_0635
Wycliffe Well
IMG_0645
Devil’s Marbles Reserve
IMG_8591_watermarked_resized
Devil’s Marbles Reserve
IMG_0639
Devil’s Marbles Reserve
IMG_8598-HDR_watermarked_resized
Stone ideally cracked in the middle !
IMG_8606_watermarked_resized
Devil’s Marbles Reserve
IMG_8625_watermarked_resized
Lake Mary Ann (Tennant Creek)

Dzień 26: Tennant Creek –> Mount Isa

Anzac Day. Duże australijskie święto mające na celu uczczenie pamięci o żołnierzach zmarłych w trakcie wojen (głównie w I wojnie światowej). Jest to zawsze dzień wolny i w każdym mieście są jakieś uroczystości z tym związane. Nawet w tak małym miasteczku jak Tennant Creek mieliśmy okazję trafić rano na paradę :). Po paradzie i wizycie na lokalnym punkcie widokowym, z którego było widać głównie drzewa, które zasłaniały większość krajobrazu udaliśmy się w drogę w kolejne miejsce – Mount Isa. Do przejechanie mieliśmy 660km, czyli pewnie tyle, co z Gdyni do Krakowa ;).  Zajęło nam to 6,5 godziny i już byliśmy w kopalnianej stolicy Australii. Wydobywa się tutaj srebro i ołów, a kominy kopalni widać już z daleka. Miasto w znacznym stopniu przypomina te na Śląsku, jednak otaczające góry i krajobraz sprawia, że wygląda ono całkiem ciekawie :). Dzisiaj zdążyliśmy tylko dojechać na miejsce i zobaczyć miasto z perspektywy samochodu. Nie obyło się też bez małego “trzęsienia ziemi” o 20, co było dosyć zaskakujące, ale potem okazało się, że codziennie o tej porze w kopalniach podkładają ładunki wybuchowe i wysadzają kolejne obszary. Na szczęście jest to 2km pod ziemią, jednak nadal było to całkiem odczuwalne :).

IMG_8641
Anzac Day parade

 

ENGLISH

Day 23: Hensbury Meteorites Reserve + Alice Springs

As usually we got up at 5:30am ;). Plan for today was to see Hensbury Meteorites Reserve – place where you can see craters from meteorites which fell down here 4.000 years ago (so not a long time ago ! ). To get there we had to turn aside from the main highway and drive 15km one way on a dirt road, which is kind of a challenge for our campervan. Fortunately wheels didn’t fall apart and  chassis didn’t break, but almost 😉 At the place we realized that the whole reserve is pretty small and it takes just 20 minutes to walk around it ! The biggest crater is indeed quite big, but there are not so many other things to look at there ;). As we didn’t spend so much time in here, we managed to get to Alice Springs quite early. It’s located exactly in the middle of Australia and….in the middle of nowhere ;). It’s the biggest city in the whole region, but there are only 28.000 people living here :). We didn’t know what to expect so as usually we went to the tourist information to ask for some attractions. We visited the whole city centre in 10 minutes ;). There is sometimes river in the city, but it’s totally dried at the moment, there is no water at all ;). In the Botanic Gardens, there wasn’t many interesting things to see, but very tasty coffee :). From the lookout we could see the whole city and surroundings and it looks quite similar like Coober Pedy – small town and nothing around ;p. The only interesting thing is that Alice Springs is not only surrounded by the desert, but also by the mountains :). There are a lot of aboriginals in here, which was quite surprising ! For us it was the first place where we could see so many of them. Next to every bottle shop there were policemen, we can only guess what for….We were watching the sunset from the lookout on the top of Anzac Hill, from where there is a wonderful view, even better than from Botanic Gardens. Tonight we are sleeping in the rest area on the….Tropic of Capricorn :).

IMG_0572
Rest area deep in the australian outback 🙂
IMG_8432_watermarked_resized
Hensbury Meteorites !
IMG_8448_watermarked_resized
Crater lookout
IMG_8457_watermarked_resized
On the way 🙂
IMG_8467-HDR_watermarked_resized
Just 14.000k from home !
IMG_8470
Bridge over dried river 🙂
IMG_0582
Water depth sign – there is normally river crossing this road !!
IMG_8493
Lookout over the city
IMG_0586
Mountains in the background 🙂
IMG_0594
Tropic of Capricorn !!

Day 24: MacDonnel Mountains.

5:30am :). After yesterday’s not very interesting walking around the capital of the region today we were planning to go to MacDonnel Mountains. It’s very long mountain range, which few million years ago was as high as Himalayas….but it later shrinked a little bit ;). It still makes a big impression though ! We started with a 4-hour hike around the Ormiston Gorge, where we walked up to one of the summits with a wonderful view of surrounding mountains. Later we walked down and were hiking along the dried river, between massive vertical rocky walls :). In one place there was still some remainings of the river and we had to go through it to continue our hike. It was around 1 meter deep so we had a compulsory bath ;). After finishing the whole loop we drove to the other part of the park and swam in the small mountain lake with terribly cold water, but after such a hot and active day it was really chilling and relaxing experience ;)). This night we’re sleeping again in the same place as last night – Tropic of Capricorn ;).

IMG_0602
MacDonnel Mountains
IMG_0605
MacDonnel Mountains
IMG_8519_watermarked_resized
View over the whole area !!
IMG_8539_watermarked_resized
MacDonnel Mountains
IMG_0614
Going along the dried river
IMG_8543_watermarked_resized
Dried river hike
IMG_8555_watermarked_resized
Climbing again 😉
IMG_8563_watermarked_resized
Smaller pond…
IMG_0628
…bigger pond 😉
IMG_8564
Tiny lizard 🙂
IMG_0632
River canyon from the top

Day 25: Devil’s Marbles Reserve + Tennant Creek

Last night was cold again ;). Around 10 degrees outdoor, around 13 degrees inside our campervan…Well, desert…;). We had a long way to drive today, so after a lazy breakfast we hit the road. On our way we visited Wycliffe Well, tiny village, actually it’s basically a petrol station, decorated with plenty of UFO paintings, posters, statues, etc. There are a lot of them everywhere and you can buy many different souvenirs in the shop ;). I think that it’s actually not connected with any UFO appearance in this region, it’s made just to attract tourist attention, which is not difficult, as it is the only petrol station in around 400km :). After close encounter with UFO we arrived at the Devil’s Marbles, a place with  plenty of huge stones laying on the rocky dome, from which according to the laws of physics they should roll down, but they are still standing :). An hour later we arrived in Tennant Creek – small town which became popular after finding a gold here many years ago. It’s also second biggest city in the whole region, just after Alice Springs :). It’s still not the word size metropolis though ;p.  We visited the Bill Allen Lookout, just next to the old gold mine (Batter Hill) and later we drove to the artificial lake (Lake Mary Ann). The whole village is quite picturesque, but it’s even smaller than Alice Springs, so there is not so many things to see ;).

IMG_0598
Picturesque rest areas 🙂
IMG_0596
Not a chair !! It’s a spartan bbq 😉
IMG_0636
Wycliffe Well – UFO village
IMG_0635
Wycliffe Well
IMG_0645
Devil’s Marbles Reserve
IMG_8591_watermarked_resized
Devil’s Marbles Reserve
IMG_0639
Devil’s Marbles Reserve
IMG_8598-HDR_watermarked_resized
Stone ideally cracked in the middle !
IMG_8606_watermarked_resized
Devil’s Marbles Reserve
IMG_8625_watermarked_resized
Lake Mary Ann (Tennant Creek)

Day 26: Tennant Creek –> Mount Isa

Anzac Day. Big Australian national day, to commemorate soldiers who died in the wars (especially I World War). It’s always a free day and in every city there are some events connected with it. Even in such a small city like Tennant Creek we had a chance to see the morning parade on the main street :). Afterwards we went to another lookout from where we only could see trees which were covering the whole view and then we start driving to the next place – Mount Isa. We had to drive around 660km, so quite far. It took us 6,5 hrs and we arrived in the mining capital of Australia. They are mining silver and lead in here and the mine chimneys are visible from far away. The whole city reminds me a little bit of polish Silesia Region, but surrounding mountains and landscapes makes it more interesting :). Today we just managed to arrive at the place and see the city from the car. There was also a small “earthquake” at 8pm, which was quite surprising, but it later appeared that every day at that time they are putting explosives in the mine to spread the mine area. Fortunately they’re doing this 2km underground, but it was still strong enough to feel it on the ground surface :).

IMG_8641
Anzac Day parade
Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s