ULURU (AYERS ROCK), KATA TJUTA (OLGAS), KINGS CANYON


ENGLISH VERSION ON THE BOTTOM 

Dzień 20: Uluru (Ayers Rocks) !

To był prawdopodobnie najlepszy dzień w trakcie całego wyjazdu ;), m.in. dlatego, że zaczęliśmy go o 5:30 rano ;). Z naszego dzikiego campingu pośrodku pustyni, gdzie spędzaliśmy noc (i gdzie widzieliśmy kolesia wyglądającego identycznie jak Tom Hanks w Cast Away – czyli z brodą do pasa, cały brudny i w samej przepasce na biodrach ! ), wyjechaliśmy bez śniadania na wschód słońca na Uluru :). Jak dojechaliśmy, to powoli się rozjaśniało, więc pora była idealna. Muszę przyznać, że święta skała aborygenów jest faktycznie całkiem duża :). Wznosi się na 348m powyżej terenu, a szlak pieszy dookoła ma 10km. Co jest najciekawsze, ta część skały, którą widać, to zaledwie mała część całego monolitu, który ciągnie się pod ziemią jeszcze 5 kilometrów !!! Z punktu widokowego zaraz po wschodzie słońca pojechaliśmy na główny parking, skąd zaczynają się 2 główne szlaki piesze. Oczywiście zaproponowałem, żebyśmy przeszli oba:). Zaczęliśmy od tego trudniejszego – wejście na szczyt góry :). Jest to niebezpieczny i wymagający szlak, w ciągu ostatnich 10 lat zginęło już 35 osób…Trasa zaczynała się całkiem ciekawie – od niesamowicie stromego podejścia (autentycznie prawie pionowe !!), które na początku było kompletnie bez łańcuchów (prawdopodobnie po to, żeby uniemożliwić wejście ludziom mniej sprawnym 😉 ). Początek był naprawdę trudny, zwłaszcza, jak się szybko wchodzi, czyli tak, jak zazwyczaj robimy :). Dalsza część trasy była już nieco łatwiejsza. Widoki z góry niesamowite, ogrom przestrzeni dookoła, tereny dużo bardziej zielone, niż się spodziewałem. Nie była to sama czerwona pustynia, ale też sporo krzaków, traw, itp :). Po zejściu ze szczytu zaczęliśmy drugą traskę – dookoła góry. Zaczęło się robić dosyć ciepło (była 13:00), około 34 stopnie i dosyć mało cienia, jednak mieliśmy duże zapasy wody, więc daliśmy radę obejść całą górę w około 3 godziny :). Na koniec udaliśmy się w najlepszy punkt widokowy na Uluru – na zachód słońca. Dotarliśmy tam, półtorej godziny przed zachodem, więc mieliśmy czas na relaks, zjedzenie obiadu, porobienie zdjęć i na to, co najważniejsze – napawanie się jednym z najlepszych widoków w całej Australii :). Jedynym problemem (na szczęście tylko chwilowym) była grupa starszych francuzów, którzy przyjechali na motorach, zaparkowali wszędzie dookoła nas i pomimo tego, że parking był naprawdę wielki, cała grupa stanęła idealnie przed nami, zasłaniając nam widok, po pół godziny stania tam, poprosili nas jeszcze, żebyśmy zrobili im zdjęcie grupowe, a na naszą uprzejmą prośbę o przesunięciu się 5 metrów w bok strasznie się obruszyli :). No cóż….Po niesamowitym zachodzie słońca w tak pięknym miejscu, na samym środku Australii mogliśmy z czystym sumieniem udać się na zasłużony odpoczynek na (tym razem wyjątkowo płatny) camping, który znajduje się niedaleko całego Parku Narodowego :).

DSC00920
On the way to Uluru !!!
IMG_0265
Sunrise at Ayers Rock 🙂
IMG_0270
Beginning of the hike
IMG_0275
View halfway up
IMG_0285
Halfway up 🙂
IMG_0302
On the top of Uluru 🙂
IMG_0306
On the top of Uluru 🙂
IMG_8075
As I said – steep climb 😉
IMG_0353
Erosion wins
IMG_8053_watermarked_resized
Walking around Uluru 🙂
IMG_8060_watermarked_resized
Stylish bench 🙂
IMG_0362
Uluru lookout !
IMG_0377
Chilling with such an amazing view !!!
IMG_0384
Sunsetttt….
IMG_0387
Sunsettt
IMG_8198_watermarked_resized2
On the way back
IMG_8199_watermarked_resized2
Cheersss ;)))
IMG_0444
Last glance at Uluru

Dzień 21: Kata Tjuta (Olgas)

Jako, że Uluru jest jedną z największych atrakcji w całej Australii specjalnie na potrzeby turystów utworzono ogromny resort zaraz koło Ayers Rock, pomimo faktu, że jest to na absolutnym odludziu, pośrodku niczego, na środku pustkowia ;). Oczywiście nawet camping w tym miejscu kosztuje dosyć sporo, ale czasami nie ma wyjścia ;). Dzisiaj zwiedziliśmy równie spektakularne miejsce, które jest częścią całego parku narodowego – Kata Tjuta (Olgas). Jest to dużo mniej znane miejsce niż Uluru, jednak równie ciekawe. Jest to skupisko ogromnych skalnych kopuł, o wysokości do około 550m powyżej poziomu terenu (więc o 200 metrów więcej niż Uluru !!!!). Tworzą one wiele dolin, gdzie można spacerować i podziwiać ogromne góry. Jest tam dużo mniej turystów niż na Ayers Rock, bo oczywiście nie jest to aż tak rozreklamowane, a wiadomo, że większość ludzi idzie zazwyczaj w te najbardziej popularne miejsca, zwłaszcza jak da się podjechać blisko samochodem ( byle zaliczyć 😉 ). Co jest bardzo ważne w takich miejscach, to częste picie wody – zalecane jest wzięcie jednego litra wody na każdą godzinę chodzenia. Jako, że jest to teren wybitnie suchy i gorący, odwodnienia zdarzają się często. Szczęśliwie skończyliśmy traskę około 13, więc zaraz przed najgorętszą porą dnia.

Z Kata Tjuta jechaliśmy w kolejne miejsce – Kings Canyon. Zajęło nam to 4,5 godziny, więc nie jest to aż tak blisko ;). Był to też pierwszy (i mam nadzieję ostatni raz), kiedy i mi i Ani (we dwójkę jesteśmy kierowcami) jechało się bardzo ciężko i męcząco. Monotonna i długa jazda prostą drogą dawała się we znaki i oboje mieliśmy momenty mocnego znużenia, co jest dosyć niebezpieczne i trzeba się wtedy szybko zmienić albo chociaż zatrzymać i odpocząć chwilę. Przy Kings Canyon znowu byliśmy zmuszeni do wykupienia jedynego (i dosyć drogiego kampingu – 20 dolarów za osobę za sam postój campervana, bez prądu). Tutaj po raz pierwszy widzieliśmy wiele dingo (dzikie australijskie psy żyjące w outbacku), które biegały sobie po campingu. Po takim aktywnym dniu zimny prysznic był jedyną rzeczą, o której marzyłem :).

IMG_8111_watermarked_resized
Kata Tjuta lookout 🙂
IMG_0400
Kata Tjuta lookout 🙂
IMG_0418
In the valley 😉
IMG_0438
Olgasss 🙂
IMG_0441
So many flies there !!!!
IMG_8157_watermarked_resized
Climbinngg
IMG_8147-HDR_watermarked_resized
Not too bad views !!

Dzień 22: Kings Canyon

Pobudka 5:30, czyli to, co lubimy najbardziej :). Jako, że sporo czasu poświęcamy na jazdę samochodem między kolejnymi miejscami, żeby jak najlepiej wykorzystać dzień staramy się wstawać jak najwcześniej. Dzisiaj obudziliśmy się jeszcze przed wschodem słońca ;p. Dzięki temu na miejscu – w Kings Canyon – byliśmy już o 7:30, idealna pora na rozpoczęcie hikingu. Nie każdy zna to miejsce, jednak jest ono zdecydowanie warte odwiedzenia !!!! Początek dosyć normalny, ale po chwili zaczęły się niesamowite widoki !! Ogromne klify, szaleni ludzie robiący sobie selfie na skraju przepaści (może niektórzy pamiętają polską parę, która kilka lat temu spadła z klifu w Cabo da Roca w Portugalii, przechodząc za barierkę i robiąc sobie selfie – oboje zmarli i zostawili dziecko, które w tym momencie stało kilka metrów od nich. Czy fajne zdjęcie było tego warte ? Nie wydaje mi się…). Krajobrazy w Kings Canyon są naprawdę niesamowite :). Traska jest całkiem wymagająca, sporo podchodzenia. Zatrzymywaliśmy się wyjątkowo często, bo co chwila były miejsca z pięknym widokiem. O 12 byliśmy już powrotem na parkingu, pojechaliśmy wziąć szybki prysznic i jechaliśmy dalej – w kierunku Alice Springs. Jazda po jedynej drodze w australijskim outbacku obfituje w ciekawe sytuacje, takie jak np. konieczność wyprzedzania 60-metrowych road trainów, czyli tirów z czterema lub pięcioma naczepami ;). Dodam tylko, że na tej drodze jest po jednym pasie w każdą stronę, więc cały manewr nie należy do najbezpieczniejszych i trwa zazwyczaj około minuty, przez którą trzeba mieć pewność, że nie będzie jechało nic z drugiej strony ;). Dzisiaj nocujemy na przydrożnym, darmowym kampingu, których w Australii nie brakuje :). Są to tak zwane “rest area”, miejsca na odpoczynek, gdzie też oficjalnie i legalnie można nocować 🙂

IMG_8203_watermarked_resized
On the way to Kings Canyon
IMG_0473
Kings Canyon 🙂
IMG_8215-Edit_watermarked_resized-2
Kings Canyon 🙂
IMG_8267_watermarked_resized
Lookout down the canyon
IMG_8376_watermarked_resized
Trees on the rocks ;)?
IMG_8357
Kings Canyon 🙂
IMG_0496
Veeery high cliffs
IMG_0501
Kings Canyon 🙂
IMG_8384_watermarked_resized
Looks like a nice place for camping 🙂

ENGLISH:

Day 20: Uluru (Ayers Rocks) !

This was probably the best day so far ;), maybe because it started at 5:30am ;). From our wild campsite in the middle of the desert (and where we saw a guy who looked exactly the same as Tom Hanks in Cast Away movie – with a beard up to his waist, totally dirty and with only some rug on his hips !) we drove to Uluru without even eating a breakfast as we wanted to see the sunrise :). When we got there it started to get bright, so timing was perfect. I must say that Ayers Rock is indeed veeery big :). Top of the rock is 348m above the surrounding terrain and the walking track around it is 10km long. What’s really surprising is that the rock we can see is only a small piece of the whole monolith, which actually goes down to the depth of 5km !!! From the sunrise lookout point we went to the main car park, from where two walking trails start :). Of course I suggested doing both of them :). We started with the more difficult one – hiking track which goes up to the top of Uluru :). It’s dangerous and very difficult trail on which during the last 10 years 35 people died…Beginning was very interesting as there was an extremely steep part (almost vertical !!!) which at the bottom didn’t have any chains to grab (probably to eliminate the casual or not fit tourists 😉 ). It was really hard especially if you climb up quickly, so the way we always do :). The further part was a bit easier though. Views from the top were amazing, endless space all around the rock, landscapes down there were much greener than I was expecting. It wasn’t just red desert, there were also some grass and bush around the whole area. After we walked down we started the second hike – around the rock. It started to get hot (it was 1pm), around 34 degrees and almost no shade around, but with enough water supplies we managed to finish it in 3 hours :). In the end we drove to the car park with a wonderful view over the whole Uluru. We got there 1,5hrs before the sunset, so we had enough time to relax, eat dinner, take some pictures and what’s the most important – enjoying one of the most stunning view in Australia !! The only problem (fortunately just temporary) was a group of middle age french men, who arrived on motorcycles and parked all around us, despite the fact that the car park was really big, they stood exactly in front of us covering the whole view of Uluru. After half an hour of standing there they asked us to take a picture of them…When we asked them politely to move 5m to the side, so we can enjoy the view, they seemed to feel quite angry :). Well……what you gonna do about it….After a spectacular sunset in such an amazing place in the middle of Australia we went to the closest campsite (this time unfortunately paid) which is just next to this national park:).

DSC00920
On the way to Uluru !!!
IMG_0265
Sunrise at Ayers Rock 🙂
IMG_0270
Beginning of the hike
IMG_0275
View halfway up
IMG_0285
Halfway up 🙂
IMG_0302
On the top of Uluru 🙂
IMG_0306
On the top of Uluru 🙂
IMG_8075
As I said – steep climb 😉
IMG_0353
Erosion wins
IMG_8053_watermarked_resized
Walking around Uluru 🙂
IMG_8060_watermarked_resized
Stylish bench 🙂
IMG_0362
Uluru lookout !
IMG_0377
Chilling with such an amazing view !!!
IMG_0384
Sunsetttt….
IMG_0387
Sunsettt
IMG_8198_watermarked_resized2
On the way back
IMG_8199_watermarked_resized2
Cheersss ;)))
IMG_0444
Last glance at Uluru

Day 21: Kata Tjuta (Olgas)

As Uluru is one of the biggest attraction in Australia, a massive tourist resort was built just next to the Ayers Rock to provide accommodation for thousands of people coming here every month. It looks quite funny, as there’s literally nothing else around the whole area, the closest village is probably few hundreds kilometers away ;). Of course even a simple campsite in such a place is quite expensive, but sometimes you don’t have other choice and you have to pay ;). Today we visited another amazing place which is a part of the whole national park – Kata Tjuta (Olgas). It’s much less popular attraction than Uluru, but definitely worth seeing. It’s a cluster of rock domes with height up to 550m above the ground level (so 200m more than Uluru !!! ). There are many valleys between the massive rocks, where you can walk and enjoy the wonderful views. There are much less tourists in here than on Ayers Rock, as it’s not that well advertised and obviously majority of people go to the most popular place, especially if it’s possible to get very close by car (just to tick the box and say “I’ve been there !” 😉 ). What’s very important in such places is to drink a lot of water – it’s advised to take 1 liter for each hour of hiking. As it’s extremely hot and dry area dehydrations are very common. Luckily we finished this track around 1pm, so just before the hottest part of the day.

From Kata Tjuta we were driving to the next place – Kings Canyon. It took us around 4,5 hrs, so it’s not very close ;). It was also the first time (and I hope last time) when me and Ania (we are drivers) were feeling quite tired during the ride. Monotonous and long drive on a straight road was quite boring and we both had moments of strong weariness, which is quite dangerous and you need to change quickly or at least stop and rest for a while. Next to Kings Canyon we were again forced to stay on the only campsite in the whole area, which was again quite expensive – $22/person just to stay in the campervan. Here we saw dingos for the first time, they were just walking around the campsite ;). After such an active day cold shower was the only thing I was dreaming about :).

IMG_8111_watermarked_resized
Kata Tjuta lookout 🙂
IMG_0400
Kata Tjuta lookout 🙂
IMG_0418
In the valley 😉
IMG_0438
Olgasss 🙂
IMG_0441
So many flies there !!!!
IMG_8157_watermarked_resized
Climbinngg
IMG_8147-HDR_watermarked_resized
Not too bad views !!

Day 22: Kings Canyon

Getting up at 5:30am, so something we love doing :). As we spend quite a lot of time for driving a car between places we decided to wake up early to safe as much time as possible. Today we got up before the sunrise ;p. Thanks to that we arrived at Kings Canyon at 7:30am, perfect time to start hiking :). Not everybody know this place, but it’s definitely worth visiting !!! Beginning of the track is quite normal, but once we got to the top of the canyon there were plenty of wonderful views !!! Massive cliffs, crazy people taking selfies on the edge of the precipice (few years ago there was an accident of polish couple, they fell down the cliff after crossing the barrier and taking a selfie in Cabo da Roca, Portugal, they both died orphaning their child, who was standing few metres from them during this tragedy. Was that picture worth it? I don’t think so…). The landscapes in Kings Canyon are really stunning :). Hiking track quite difficult. We were stopping very often, as there were a lot of lookouts on the way. At noon we were back on the car park, so we went for a quick shower and we kept on going to the next place – in the direction of Alice Springs :). Driving the only road in the australian outback can be sometimes really exciting – for example when you have to overtake a 60-metre long road train. On this road there’s only one lane each way, so the whole action is quite risky, as it takes around 1 minute and you have to be sure there won’t be any other cars coming from the other side ;). Today we are staying on the rest area next to the road – legally and for free 😉

IMG_8203_watermarked_resized
On the way to Kings Canyon
IMG_0473
Kings Canyon 🙂
IMG_8215-Edit_watermarked_resized-2
Kings Canyon 🙂
IMG_8267_watermarked_resized
Lookout down the canyon
IMG_8376_watermarked_resized
Trees on the rocks ;)?
IMG_8357
Kings Canyon 🙂
IMG_0496
Veeery high cliffs
IMG_0501
Kings Canyon 🙂
IMG_8384_watermarked_resized
Looks like a nice place for camping 🙂
Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s