12 DNI NA BALI – CZESC 2 // 12 DAYS ON BALI – PART 2


Drugą część zacznę od opisania niesamowitych doznań związanych z jazdą skuterem na Bali – jest to naprawdę ekstremalne przeżycie :). Porównałbym to do skoku na Bungee lub ze spadochronem. Jest tylko jedna mała różnica – na bungee, czy na spadochronie masz jakieś 99% szansy, że wszystko pójdzie dobrze, jadąc skuterem po Bali szansa na sukces to około 50% ;). Mam wrażenie, że nie wynaleźli tam jeszcze czegoś takiego jak kodeks drogowy, czy zasady poruszania się po drogach. Ludzie jeżdżą intuicyjnie – gorzej jak ktoś nie ma intuicji, wtedy lepiej nie siadać za kierownicą ;). Ruch jest lewostronny, znaków drogowych nie ma prawie żadnych – czasami tylko zakazy parkowania. Sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniach bardzo sporadycznie. 80% pojazdów to skutery, samochodów jest dosyć mało. Zasada jest taka, że skuter zawsze się gdzieś tam wciśnie. Dodatkowo ludzie często jeżdżą skuterem po chodnikach lub pod prąd – przecież jest on na tyle mały, że nie powinno to przeszkadzać…Gorzej jest wtedy, kiedy niektóre samochody też tak robią – raz jechałem na czołówkę z taksówką, która jechała moim pasem i musiałem zjechać z asfaltu na piach (prawie wjeżdżając w drzewo), żeby przepuścić auto…;). To że na drodze są 2 pasy, nie znaczy, że będą nią jechać równolegle tylko 2 samochody, przecież to byłaby strata miejsca ! Zazwyczaj są to 2 samochody i skuter…całkiem często też 3 samochody i skuter ;). Trąbi się bardzo często – zawsze wtedy, kiedy wyprzedzasz kogoś w bliskiej odległości, kiedy chcesz żeby ktoś Cię przepuścił, jeśli chcesz kogoś pozdrowić, ostrzec lub po prostu poinformować o swojej obecności. Spalin jest tak dużo, że można sie udusić, większość czasu jeździłem z chustą na twarzy ;). Infrastruktura drogowa jak za średniowiecza :). Tak jak pisałem wcześniej, średnia prędkość w godzinach szczytu, to około 20-30km/h. Godziny szczytu trwają od 7 rano do 20. Bez przerwy. W związku z tym przejazd do innej miejscowości, odległej o np. 50km zajmuje około 2 godzin :). Jednak mimo tego wszystkiego jazda skuterem na Bali była naprawdę bardzo ciekawa, ekscytująca i bardzo mi się spodobała :).

Oprócz niebezpieczeństw na drogach występują też inne, np. olbrzymie dziury w chodnikach, w jedną z nich prawie wpadliśmy ;). Była tak głęboka, że nie było widać co jest na dole (może też trochę dlatego, że było to w nocy ;p), domyślam się więc, że upadek mógłby być dosyć bolesny ;). Była całkowicie nieoznakowana, ani nie zabezpieczona, nie do pomyślenia w Australii, tutaj gdyby coś takiego miało miejsce i ktoś by w nią wpadł i przeżył, to dostałby takie odszkodowanie w sądzie, że do końca życia mógłby żyć jak król ;).

“Little” hole in the footpath 😉
Amazing temples !
Amazing temples !
Local man cleaning the temple
Local man cleaning the temple
Royal Temple
Royal Temple
Royal Temple
Royal Temple
Huge and impressive monument !!
Huge and impressive monument !!
In the mountains....
In the mountains….
Floating temple - but not in the dry season ;)
Floating (Beratan) temple – but not in the dry season 😉
Tanah Lot !!!
Tanah Lot !!!
Tanah Lot
Tanah Lot
sw10
Pura Luhur Uluwatu

Przed wyjazdem na Bali wiedziałem, że koniecznie chce tam ponurkować i wejść na czynny wulkan (Mt Agung 3031 m.n.p.m.). Na hiking z kilku powodów niestety nie udało się wybrać (a specjalnie po to wziąłem długie spodnie – na szczycie temperatura jest około 20 stopni niższa niż na poziomie morza !). Jeśli kiedykolwiek wybiorę się jeszcze raz na Bali, to wejście na wulkan będzie zdecydowanie moim priorytetem :). Ponurkować na szczęście się udało i to nie raz :). Wykupiliśmy cały pakiet sportów wodnych, m.in. parasailing na wysokości około 50m (kilka razy lina od spadochronu nie była w pełni napięta i miałem wrażenie, że spadam ;p). skutery wodne (manetka gazu wciśnięta na maksa przez cały czas ;)), nurkowanie z butlą, a dodatkowo, w innym miejscu, wykupiliśmy jeszcze snorkelling  na wraku amerykańskiego statku USAT LIBERTY, który kiedyś znajdował się na brzegu, ale wybuch wulkanu Mt Agung w 1963 roku był tak silny, że zepchnął go kilkadziesiąt metrów w głąb morza. Nurkowanie z rurką na pierwszy rzut oka może wydawać się nudne, ale jeśli jeszcze nigdy nie próbowaliście, to naprawdę warto, bo wrażenia są niesamowite – oczywiście w miejscach, gdzie jest coś ciekawego pod wodą ;).

Scuuuuuuba diving :)
Scuuuuuuba diving 🙂
Snorkeling
Snorkeling
Parasailing in Tanjung Benoa
Parasailing in Tanjung Benoa
Hey, how you doin ?
Hey, how you doin ?

Pod koniec wyjazdu udaliśmy się na Dreamland Beach. Miejsce niesamowicie ciekawe pod wieloma względami. Próbując tam dotrzeć kilka razy mieliśmy wrażenie, że się zgubiliśmy – zero ludzi, zaniedbane i opuszczone hotele, kilka starych ruin. Byliśmy pewni, że to zła droga ;p. Jadąc dalej utwierdzaliśmy się coraz bardziej w tym przekonaniu, jednak w pewnym momencie GPS powiedział nam, że właśnie dotarliśmy na miejsce – rozejrzeliśmy się dookoła i widzieliśmy tylko jakiś prowizoryczny parking wysypany szutrem, a po drodze na “plażę z krainy marzeń” kolejny opuszczony i mocno zniszczony hotel z małym i smutnym pasażem handlowym na dole. Pomyśleliśmy: “To chyba jednak nie tutaj…”. Tym większe było nasze zdziwienie, gdy weszliśmy na plażę i rozejrzeliśmy się…Miejsce zupełnie inne niż wszystkie poprzednie. Plaża mniejsza, bardziej kameralna, ze skalistymi klifami i wielkimi kamieniami wtopionymi w piasek. Niesamowity kolor wody, ciężki do uchwycenia aparatem. Ogromne fale, które miotały nami okrutnie, sprawiając nam przy tym niesamowicie dużo frajdy. Potęga oceanu była w tym miejscu bardzo dobrze widoczna :). Były to zdecydowanie największe fale, w jakich kiedykolwiek miałem okazję pływać, woda spływając z plaży dosłownie podcinała nogi i porywała w lazurową otchłań. Było coś magicznego w tym miejscu. Być może nie wszystkim ta plaża przypadłaby do gustu, jednak mi się bardzo spodobała. Stosunkowo niewiele ludzi (pewnie połowa z nich zrezygnowała po drodze, widząc te wszystkie stare i puste hotele ;p), spokój, szum oceanu i rozbijające się o brzeg fale, pięknie :).

Dreamland Beach.... :)))
Dreamland Beach…. :)))
Massive waves on Dreamland Beach !!
Massive waves on Dreamland Beach !!
Lunch on Dreamland Beach :))
Lunch on Dreamland Beach :))
Pantai Pandawa Beach
Pantai Pandawa Beach
Pantai Pandawa Beach
Pantai Pandawa Beach
Local women digging in the sand
Local women digging in the sand
Amazing restaurants on Jimbaran beach !!
Amazing restaurants on Jimbaran beach !!
Restaurant on Seminyak beach
Restaurant on Seminyak beach
Such a nice gate to the beach !
Gate to the beach !
Dinner on Jimbaran Beach, so beautiful....
Dinner on Jimbaran Beach, so beautiful….

Na Bali możemy też obserwować niesamowite zachody słońca, właściwie każdy, który wiedzieliśmy był piękny, oglądaliśmy je w różnych miejscach. Wiązało się to jednak z tym, że musieliśmy potem wracać do hotelu na skuterach po ciemku, co było jeszcze bardziej ekstremalnym przeżyciem, niż jazda za dnia ;).

Amazing sunsets....
Amazing sunsets….
Amazing sunsets....
Amazing sunsets….
Amazing sunsets....
Amazing sunsets….
Amazing sunsets....
Amazing sunsets….

Bali urzekło mnie swoją egzotyką, bogactwem natury i pozytywnym nastawieniem do życia lokalnych mieszkańców. Zdecydowanie nie jest to miejsce, gdzie jedzie się po to, żeby przez tydzień, czy dwa siedzieć na basenie hotelowym, czy na plaży. Cała wyspa (a także małe okoliczne wyspy) obfitują w wiele różnorodnych atrakcji i możliwości aktywnego spędzania czasu, każdy znajdzie coś dla siebie. Zdecydowanie warto pojechać tam na przynajmniej 10 dni, standardowy tygodniowy wyjazd może się okazać po prostu za krótki, zwłaszcza, że najdroższym elementem całego wyjazdu jest bilet lotniczy, zakwaterowanie na miejscu jest całkiem tanie. Przed wyjazdem warto zastanowić się, na czym najbardziej nam zależy i co będziemy chcieli zobaczyć i zwiedzić, żeby nie tracić czasu na miejscu na organizowanie i planowanie wycieczek. Warto też sprawdzić, kiedy najlepiej wyjechać, w trakcie pory deszczowej pogoda nie jest zbyt zachęcająca ;). Nie ma tam typowych pór roku – ciepło jest cały rok, ale zdecydowanie lepiej jest pojechać tam w trakcie pory suchej :). W razie jakichkolwiek pytań zachęcam do komentowania pod postem – chętnie odpowiem 🙂

Another nice lunch in one of the Balinese restaurants :)
Another nice lunch in one of the Balinese restaurants 🙂
...and another lunch....
…and another lunch….
Random rice fields on the way
Random rice fields on the way
Our funds in the end of the trip...in total equals around 3 bucks, enough for a taxi from our hotel to the airport ;)
Our funds in the end of the trip…in total equals around 3 bucks, enough for a taxi from our hotel to the airport 😉

ENGLISH

I’ll start the second part by describing how amazing experience it is to drive a scooter in Bali – it’s more extreme that you could imagine :). I can probably compare it to bungee or parachute jump. There is only one small difference – in bungee jumping or parachuting you have 99% chance that everything goes well, while driving a scooter on Bali gives you around 50% chance to survive ;). I have a feeling that they haven’t invented any kind of a Highway Code yet. People drive totally intuitively – it’s quite bad if somebody doesn’t have a good intuition – then it’s better not to sit behind the wheel;). Traffic is left-handed, there aren’t almost any road signs – only sometimes some “NO PARKING” signs. Traffic lights at intersections are very rare. 80% of all the vehicles are scooters, there aren’t many cars. The rule is that scooter can always fit somewhere. In addition, people often ride a scooter on the footpaths or the wrong way – that’s because it’s small so shouldn’t disturb anybody, right ?!? OMG…The worst thing is when some cars do the same thing – once taxi was coming WRONG WAY towards me, ON MY LANE and I had to turn aside the road to the sandy road shoulder (almost hitting a tree), to let the crazy taxi driver go…;). If there are 2 lanes on the road it doesn’t mean that there will be only 2 cars, it would be such a waste of space! In such case there are usually 2 cars and a scooter…quite often 3 cars and a scooter ;). Beeping is very common thing – you always do that when overtaking someone in close distance, when you want somebody to let you go first, if you want to greet someone, warn or simply inform other about your presence. Traffic is so big that when you ride a scooter there is so much exhaust everywhere around you that you almost can’t breathe, most of the time I was riding with a kerchief on my face;). The road infrastructure as in the Medieval times:). As I wrote earlier, the average speed during peak hours, is about 20-30km/h. Peak hour lasts from 7am to 8pm. Continuously. Therefore to get to another town, for example 50km away, you need around 2 hours :). But despite all these issues riding a scooter in Bali was very interesting and exciting for me and I really enjoyed it :).

In addition to the dangers on the roads there are also other such as huge holes in the footpaths, I almost fell down in one of these ;). It was so deep that I couldn’t even see what was down there (maybe also because it was at night ;p), so I’m pretty sure that the fall could be quite painful;). It was completely unmarked and not fenced, impossible in Australia, here if something like that happened and someone fell down and survived, he would get such compensation in court that he could live like a boss for the rest of his life ;).

“Little” hole in the footpath 😉
Amazing temples !
Amazing temples !
Local man cleaning the temple
Local man cleaning the temple
Royal Temple
Royal Temple
Royal Temple
Royal Temple
Huge and impressive monument !!
Huge and impressive monument !!
In the mountains....
In the mountains….
Floating temple - but not in the dry season ;)
Floating (Beratan) temple – but not in the dry season 😉
Tanah Lot !!!
Tanah Lot !!!
Tanah Lot
Tanah Lot
sw10
Pura Luhur Uluwatu

Before going to Bali I knew I really would love to do some snorkeling and go for a hike to the active volcano (Mt Agung 3031 m.a.s.l). Because of few different issues we didn’t manage to go to the volcano (specially for this hike I took my long pants from Sydney – on the peak temperature is about 20 degrees lower than at the sea level!). If I would ever go to Bali again, hiking up the volcano will definitely be my priority :). We fortunately managed to do snorkeling and also some scuba diving :). We chose the entire water sports package, including parasailing at a height of about 50m (few times parachute lines weren’t fully stretched and I had the feeling that I’m falling down ;p), jet ski (maximum speed all the time;)), scuba diving and additionally, in another place, we went for an awesome snorkeling on the American USAT LIBERTY shipwreck, which years ago was on the beach but the eruption of Mt Agung in 1963 was so strong that it pushed it into the sea. Snorkeling may sound a bit boring, but if you’ve never done it before, you really have to try!! It’s so amazing – obviously in places where there is something interesting to see underwater ;).

Scuuuuuuba diving :)
Scuuuuuuba diving 🙂
Snorkeling
Snorkeling
Parasailing in Tanjung Benoa
Parasailing in Tanjung Benoa
Hey, how you doin ?
Hey, how you doin ?

At the end of our trip we went to Dreamland Beach. Place which is incredibly interesting in many different aspects. While trying to get there we felt couple of times that we are lost – no people, old and abandoned hotels, few ruined buildings. We were sure that that’s the wrong way ;p. While going further we were more and more convinced in this belief, but at some point the GPS told us that we just got there – we looked around and we only saw a temporary car park covered with gravel and on the way to the “beach of dreams” another abandoned and heavily destroyed hotel with a small and sad shopping arcade at the bottom. “It’s probably not here…” – we thought. It was such a big surprise when we get to the beach and looked around…This place was completely different than all the previous ones. The beach was smaller, more intimate, with rocky cliffs and large stones embedded in the sand. Amazing color of the water, difficult to catch by camera. Massive waves that thrashed us cruelly, but also gave us so much fun. The power of the ocean was great :). These waves were so far the biggest I’ve ever swum in, the water flowing down from the beach was literally undercutting your legs and taking you to the azure abyss. There was something magical about this place. Perhaps not everybody would like this beach, but I simply loved it. Not so many people (probably half of them gave up along the way, seeing all these old and abandoned hotels ;p), peace and quiet, sound of the ocean and waves crashing on the shore, beautiful :).

Dreamland Beach.... :)))
Dreamland Beach…. :)))
Massive waves on Dreamland Beach !!
Massive waves on Dreamland Beach !!
Lunch on Dreamland Beach :))
Lunch on Dreamland Beach :))
Pantai Pandawa Beach
Pantai Pandawa Beach
Pantai Pandawa Beach
Pantai Pandawa Beach
Local women digging in the sand
Local women digging in the sand
Amazing restaurants on Jimbaran beach !!
Amazing restaurants on Jimbaran beach !!
Restaurant on Seminyak beach
Restaurant on Seminyak beach
Such a nice gate to the beach !
Gate to the beach !
Dinner on Jimbaran Beach, so beautiful....
Dinner on Jimbaran Beach, so beautiful….

In Bali we can also watch amazing sunsets, literally every sunset we saw was amazing, we watched them in different places. Although because of that we had to go back to the hotel on scooters in the night in almost absolute darkness, which made it even more extreme experience than driving during the day;).

Amazing sunsets....
Amazing sunsets….
Amazing sunsets....
Amazing sunsets….
Amazing sunsets....
Amazing sunsets….
Amazing sunsets....
Amazing sunsets….

Bali captivated me with its exotic climate and atmosphere, richness of nature and positive attitude towards life represented by local residents. It’s definitely not a place where you go to spend a week or two sitting in the hotel pool or on the beach and drink beer. The entire island (as well as all the small surrounding islands) abound with many attractions and opportunities for active leisure, everybody will find something for himself. Definitely worth going there for at least 10 days (a standard one week long trip may be just too short) especially that the most expensive part of the whole trip is plane ticket, accommodation in Bali is relatively cheap. Before arriving there, it would be good to consider what are we looking for and what we would like to see and visit, then we don’t have to waste our time at the place for organizing and planning trips. Check out which time is the best to come, during the rainy season the weather is not very good;). There is no typical seasons – it’s warm all year round, but it’s much better to go there during the dry season :). If you have any questions feel free to comment below this post – I will be happy to answer 🙂

Another nice lunch in one of the Balinese restaurants :)
Another nice lunch in one of the Balinese restaurants 🙂
...and another lunch....
…and another lunch….
Random rice fields on the way
Random rice fields on the way
Our funds in the end of the trip...in total equals around 3 bucks, enough for a taxi from our hotel to the airport ;)
Our funds in the end of the trip…in total equals around 3 bucks, enough for a taxi from our hotel to the airport 😉
Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s