12 DNI NA BALI – CZESC 1 // 12 DAYS ON BALI – PART 1


Mieszkając w Polsce podróż na Bali pozostawała u mnie zazwyczaj w sferze marzeń. Indonezję uznawałem za jedno z najbardziej odległych miejsc, gdzie można polecieć na wakacje, te dwa kraje dzieli około 11.000 km ;). Na szczęście z Australii jest już bliżej (zaledwie 4.600 km 😉 ), jednak lot i tak trwa około 6h (z Sydney). Bilet na samolot jest też najdroższą częścią całej wycieczki. Zakwaterowanie, wyżywienie, wynajęcie skutera i inne rzeczy na miejscu są już stosunkowo tanie :). Mieliśmy też trochę dylemat odnośnie wyboru miejsca zakwaterowania, jako, że na całej wyspie jest sporo różnych kurortów turystycznych. Wybór padł na najbardziej popularną miejscówkę – Kuta. Po kupieniu biletów lotniczych i zarezerwowaniu hotelu zacząłem trochę więcej czytać na temat Kuty i okazało się, że to właśnie tam w 2002 roku miał miejsce zamach terrorystyczny, w którym zginęło ponad 200 osób, głównie z Australii i Indonezji, a także jedna Polka. W 2005 roku niestety sytuacja się powtórzyła. Po tych wydarzeniach w samym centrum Kuty postawiono duży pomnik ku pamięci wszystkich ofiar zamachu z 2002 roku. Oprócz tego na wyspie są też czynne wulkany, z których jeden największy (Mt Agung), jak wybuchł 50 lat temu, to zniszczył właściwie całą okolicę i wypłoszył wszystkich ludzi…Także pewne zagrożenia były już przed samym wyjazdem, a potem doszła jeszcze jazda na skuterach po wyspie…;)

Bali jest bardzo popularnym miejscem na wczasy dla Australijczyków i Japończyków, których w trakcie całego pobytu widzieliśmy najwięcej. Co było dosyć zaskakujące, spotkaliśmy też trochę Polaków :). Nigdy wcześniej nie byłem w Azji południowo-wschodniej, w związku z tym był to dla mnie tym bardziej ekscytujący wyjazd.

Z lotniska w Denpasar było zaledwie 4km do naszego hotelu, jednak ceny za taxi były dosyć zróżnicowane. Ostatecznie wybraliśmy transport za 120.000 rupii, czyli około 12 dolarów australijskich, jednak na trasie taksówkarz powiedział, że myślał, że nasz hotel jest gdzie indziej i że jednak będziemy musieli zapłacić 200.000. Była godzina 23, byliśmy właśnie po 6-godzinnym locie przez 2 strefy czasowe, zgrzani i głodni więc nie mieliśmy już za bardzo ochoty dyskutować – przy 4 osobach, to i tak wychodziło tanio. Jednak jak się potem okazało, ostatniego dnia pobytu, przepłaciliśmy około 6-krotnie – za taxi powrotne z hotelu na lotnisko zapłaciliśmy 35.000 rupii, czyli 3,5 dolara ;). Pierwsze co nam się rzuciło w oczy to ogromne ilości skuterów na ulicach, a dodatkowo totalny chaos panujący na ulicach – wieczne trąbienie, mruganie długimi światłami, wymuszanie pierwszeństwa, itp.  Przy samym wyjeździe z lotniska widzieliśmy jak auto potrąciło człowieka na skuterze – na szczęście nic poważnego się nie stało, bo średnia prędkość na drogach na Bali to około 20-30km/h ;). Doszliśmy do wniosku, że wypożyczanie akurat tego środka transportu, to nie jest najlepszy pomysł…Ostatecznie jednak przez prawie połowę wyjazdu jeździliśmy na skuterach i wszyscy jakoś przeżyliśmy ;). Po przyjeździe do hotelu wypiliśmy symbolicznego drineczka na lepszy sen, po czym poszliśmy spać ;).

2002 terrorist attack memorial in Kuta
2002 terrorist attack memorial in Kuta
Professional exchange office :)
Professional exchange office – money changer 🙂
Scooter shop ? Scooter rental place? No...That's JUST a scooter parking ;)
Scooter shop ? Scooter rental place? No…That’s JUST a scooter parking 😉
Happy family on a scooter !! 2 adults and 2 kids on a 2-person scooter - quite normal thing on Bali ;)
Happy family on a scooter !! 2 adults and 2 kids on a 2-person scooter – quite normal thing on Bali 😉
Typical way of carrying things - on the head ;)
Typical way of carrying things – on the head 😉

Pierwszy dzień na Bali był dosyć zaskakujący. Żeby poznać najbliższe rejony wybraliśmy się na spacer po okolicy i na plażę. Niestety Indonezja nie należy do najbardziej zamożnych krajów na świecie, w związku z czym w wielu miejscach jest dosyć brudno, często jest dużo śmieci przy ulicach, chodnikach, na trawnikach, itp. Po ludziach widać, że życie ich nigdy nie rozpieszczało. Dosyć duża bieda, większość mieszkańców pracuje ciężko, za stosunkowo niewielkie pieniądze. Oczywiście najwięcej można zarobić na turystach. Na plażę szliśmy około 20 minut, bo co chwilę zaczepiali nas lokalni sprzedawcy, próbując nam sprzedać koszulki, zegarki ROLEX’a, klapki LACOSTE’y itp. Nie daliśmy się namówić na ORYGINALNY zegarek za 20$, ani na perfumy HUGO BOSSA za 15$ ;). W końcu dotarliśmy na plażę i….lekka konsternacja…Hmmm….plaża jak plaża, nie byłem onieśmielony z zachwytu na jej widok. Na szczęście okazało się, że akurat plaża w Kucie jest chyba najzwyklejszą plażą na całym Bali i wszystkie kolejne, na których byliśmy były już o niebo lepsze ;). Całkiem fajne fale do surfingu, BAAAAARDZO mocne słońce i wielu plażowych sprzedawców, którzy oferowali dosłownie wszystko – od zimnego piwa (na które się oczywiście skusiliśmy), poprzez świeże owoce, a kończywszy na…..ŁUKU. Tak, na plaży w Kucie można kupić łuk ze strzałami :). Pan, który próbował go sprzedać zaczepił nas w ciągu paru godzin około 15 razy ;). Mimo paradoksu całej sytuacji z łukiem zrobiło mi się jednak trochę szkoda tych ludzi, bo widać, że nie mają łatwego życia. Co jednak jest ciekawe, nie wyglądają na smutnych, czy zdołowanych, a wręcz przeciwnie, często się uśmiechają i wbrew pozorom nie są aż tak nachalni, zazwyczaj po jednym powiedzeniu “NO, THANKS” odchodzili (i wracali dopiero za jakieś 10-15 minut;) ).

Kuta beach entrance :)
Kuta beach entrance 🙂
Kuta beach
Kuta beach
So much rubbish even on a beach...
So much rubbish even on a beach…
Beach sellers ;)) - beer was very nicely chilled in the fridge
Beach sellers ;)) – beer was very nicely chilled in the fridge
Amazing Balinese boats !!! So colorful
Amazing Balinese boats !!! So colorful
Amazing lunch with a fresh juice in an excellent restaurant next to the beach for....8 dollars !!
Amazing lunch with a fresh juice in an excellent restaurant next to the beach for….8 dollars !!

W trakcie spaceru po okolicy rzuciło nam się też w oczy wiele świątyń i kaplic – są one prawie na każdym kroku – około 90% ludności Bali wyznaje Hinduizm, zaledwie około 5% to Muzułmanie. Świątynie zazwyczaj są całkiem zadbane i czyste, są też bardzo bogato zdobione i naprawdę robią duże wrażenie pod względem precyzji i dokładności wykonania. Hinduizm wydaję się być interesującą religią – większość Balijczyków ma pozytywne nastawienie do życia, starają się być dobrzy dla innych, bo wierzą, że wtedy dobro wróci do nich :). Mimo, że kilka razy zostaliśmy oszukani na jakieś drobne kwoty (głównie na stacjach benzynowych), to jednak faktycznie trzeba przyznać, że lokalna ludność, to generalnie dobrzy i uczciwi ludzie – no może oprócz policji… ;). Policja na Bali, a być może w całej Indonezji, nie wzbudza za bardzo zaufania…Jest bardzo mocno skorumpowana i bardziej niż na zapewnieniu bezpieczeństwa ludziom skupia się na wyłudzaniu łapówek od turystów ;). Drugiego dnia jadąc skuterem do innej miejscowości zostaliśmy zatrzymani w celu kontroli (jechaliśmy w 2 skutery, 4 osoby, więc wszystko ok). Oprócz nas zostało zatrzymanych jeszcze około 15 innych białych turystów ;). Policjant poprosił o prawo jazdy (mimo, że jechaliśmy tylko skuterem, a nie autem). Po okazaniu MIĘDZYNARODOWEGO prawa jazdy wyglądał na lekko zaskoczonego, ale po chwili namysłu odrzekł: “Ale to prawo jazdy jest na samochód, a nie na skuter…” Hmmmmm……serio ? Ale to tylko skuter – rower z małym silniczkiem – na to nie trzeba prawa jazdy ;). Oczywiście nie przekonało to pana i zostaliśmy zaproszeni na bok, gdzie zostaliśmy poinformowani o wysokości mandatu za brak prawa jazdy na skuter – milion rupii każdy (po 100 dolarów), ale policja jest bardzo dobra i może nam zrobić przysługę i wziąć od nas tylko po 60 dolarów, jeśli zapłacimy na miejscu :). Po ciężkich negocjacjach i zbiciu ceny do 30 dolarów/osobę już prawie daliśmy tą łapówkę, ale akurat inny turysta zaczął się ostro kłócić i grozić telefonem do ambasady, więc wszystkich nas puścili wolno :). Hurrra…

Very richly decorated temple entrance
Very richly decorated temple entrance
Local kids
Local kids
Popular activity for local kids - big kite flying :)
Popular activity for local kids – big kite flying 🙂
Cable mess - very common thing on Bali, better not to look up ;)
Cable mess – very common thing on Bali, better not to look up 😉
Our first scooter ride...
Our first scooter ride…
Small chapel with swastika. What? Swastika ? That's the proper one, not the Nazi...
Small chapel with swastika. What? Swastika ? That’s the proper one, not the Nazi…
Textile manufacture
Textile manufacture
Coffee roasting
Coffee roasting
Coffee tasting
Coffee tasting
Local wood sculpting
Local wood sculpting
Sculpture shop entrance
Sculpture shop entrance
Batuan Temple
Batuan Temple
Helping local people ;)
Helping local people 😉
Local musicians ;)
Local musicians 😉

Kolejnego dnia pojechaliśmy do Monkey Forest. Jak sama nazwa wskazuje jest to miejsce, gdzie całkowicie na wolności żyją sobie małpy – nie jak w ZOO 🙂 . Oczywiście były bardzo przyzwyczajone do ludzi, więc podchodziły same z siebie, wchodziły nam na ramiona , wyrywały banany z ręki, szarpały za spodenki jak nie chcieliśmy dać jedzenia itp. Zachowywały się więc całkiem “ludzko” 😉 – miałem wrażenie, że dosyć podobnie jak kilkuletnie dzieci. Miejsce było bardzo interesujące, bo w porównaniu do zoo, nie było tutaj żadnej bariery, czy płotu i można było w pełni swobodnie poruszać się miedzy małpami :).  Prosto stamtąd pojechaliśmy na pola ryżowe, które są niemalże wizytówką Bali – jest ich na całej wyspie baaaardzo dużo i na żywo wyglądają naprawdę niesamowicie !!! Piętrowe tarasy zalane wodą w połączeniu z palmami i niesamowicie zielona trawą robią ogromne wrażenie – zdjęcia nie oddają w pełni tego widoku, krajobraz jak z filmu :).

To dopiero początek wyjazdu – co się działo dalej? Ciąg dalszy już niedługo 😉

Monkey Forest
Monkey Forest
Liiiiitle monkeyy
Liiiiitle monkeyy
Cleaning mother's hair- removing fleas ;))
Cleaning mother’s hair- removing fleas ;))
Monkey Forest
Monkey Forest
Ubud rice fields....
Ubud rice fields….
Local worker on rice field
Local worker on rice field
Ubud - rice fields
Ubud – rice fields
Ubud - rice fields
Ubud – rice fields

ENGLISH

When I was living in Poland trip to Bali was always a very distant dream. Indonesia was one of the most remote places where you can go for holidays, it’s around 11.000 km from my hometown ;). Fortunately, Australia is a bit closer ( just 4.600 km;) ), but the flight still takes about 6 hours (from Sydney). Plane ticket is also the most expensive part of the whole trip. Accommodation, food, scooter rental and other things at the place are relatively cheap :). We also had some discussions about the exact location where we want to stay, as there are a lot of different tourist resorts on the whole island. We finally picked the most popular place – Kuta. After purchasing air tickets and booking a hotel I started to read a little more about Kuta and it turned out that in 2002 there was a terrorist attack, in which more than 200 people died, mainly from Australia and Indonesia, but also one polish woman. Unfortunately in 2005 the situation happened again. After these events in the centre of Kuta, a large monument was erected in memory of all the victims of 2002 attack. What’s more on the island there are also active volcanoes, the largest one (Mt Agung) erupted 50 years ago and actually destroyed the entire neighborhood and most of the people at that time escaped from Bali…As we can see, there were already some dangers before arriving and then the rest of them (such as riding a scooter around the island) were yet to come…;)

Bali is a very popular place for holidays for Australians and Japanese, we saw quite a lot of them during our stay. What was quite surprising, we also met some Polish people :). I’ve never been in Southeast Asia before, so it was very exciting trip for me.

From the airport in Denpasar it was just 4km to our hotel, but the price for a taxi were quite varied. Finally, we picked one for 120.000 rupiahs so about 12 australian dollars, but on the way the taxi driver said he thought that our hotel is elsewhere and because of that we have to pay 200.000 rupiahs. It was already 11PM, we were just after a 6-hour flight through 2 time zones, tired and hungry so we didn’t have too much willingness to argue – for 4 persons, it was still cheap. But as it turned out later on the last day, we overpaid around 6 times – a return taxi from the hotel to the airport cost 35.000 rupiahs so 3,5 dollars ;). The first thing we noticed was a huge amount of scooters on the streets and additionally total chaos everywhere – drivers beeping all the time, blinking with lights, forcing precedence, etc. At the exit from the airport we saw one car just hit a man on a scooter – fortunately nothing serious happened, because the average speed on the Bali roads is about 20-30km/h ;). We came to the conclusion that renting this particular means of transport might not be the best idea…Ultimately for almost half of the trip we were riding scooters and we all survived ;). After arrival in hotel, we just drank a drink for a better sleep and then go to beds ;).

2002 terrorist attack memorial in Kuta
2002 terrorist attack memorial in Kuta
Professional exchange office :)
Professional exchange office – money changer 🙂
Scooter shop ? Scooter rental place? No...That's JUST a scooter parking ;)
Scooter shop ? Scooter rental place? No…That’s JUST a scooter parking 😉
Happy family on a scooter !! 2 adults and 2 kids on a 2-person scooter - quite normal thing on Bali ;)
Happy family on a scooter !! 2 adults and 2 kids on a 2-person scooter – quite normal thing on Bali 😉
Typical way of carrying things - on the head ;)
Typical way of carrying things – on the head 😉

The first day on Bali was quite surprising. We decided to see the neighborhood so we went for a walk around the district and to the beach. Unfortunately, Indonesia is not the wealthiest country in the world and because of that many places are quite dirty, often there is a lot of rubbish on the streets, sidewalks, lawns, etc. You can observe that most of the people are quite poor. Most of the residents work hard for relatively small money. Of course you can earn the most on tourists. It took us around 20 minutes to get to the beach because all the time somebody was trying to sell us T-shirts, ROLEX watches, LACOSTE flip flops, etc. We weren’t convinced to buy ORIGINAL watch for $20 or Hugo Boss perfume for $15 ;). We finally got to the beach and…small consternation…hmmm….quite normal beach, I wasn’t overwhelmed with delight. Fortunately, it turned out that the beach in Kuta is probably the most ordinary beach around the whole Bali and all the other beaches we saw later were so much better;). Pretty cool waves for surfing, such a strong sun and many beach sellers who offered literally everything – from cold beer (which we of course bought), through fresh fruits and ending on ….. BOW. YES, BOW ! On the beach in Kuta, you can buy a bow and arrows :). This guy, who was trying to sell it asked us around 15 times during few hours. Despite the paradox of the situation with a bow, I felt a bit sad about these people, because you can see that they don’t have an easy life. But what’s interesting, they don’t look sad nor depressed, what’s more they often smile  and are not so intrusive, usually after saying “No, thanks” they were leaving ( and were coming  back after 10-15 minutes;) ).

Kuta beach entrance :)
Kuta beach entrance 🙂
Kuta beach
Kuta beach
So much rubbish even on a beach...
So much rubbish even on a beach…
Beach sellers ;)) - beer was very nicely chilled in the fridge
Beach sellers ;)) – beer was very nicely chilled in the fridge
Amazing Balinese boats !!! So colorful
Amazing Balinese boats !!! So colorful
Amazing lunch with a fresh juice in an excellent restaurant next to the beach for....8 dollars !!
Amazing lunch with a fresh juice in an excellent restaurant next to the beach for….8 dollars !!

While walking around the area we also saw many temples and chapels – they are almost everywhere – around 90% of the Bali population adhered to Balinese Hinduism, only around 5% are Muslims. Temples are usually quite neat and clean, they are also very richly decorated and make a really big impression in terms of precision and accuracy of the whole structure. Hinduism seems to be an interesting religion – most Balinese have a positive attitude towards life, try to be kind and polite to others, because they believe that then the welfare will come back to them :). Despite the fact that we’ve been cheated few times on some small amounts (mainly at gas stations), I actually have to admit that the local population is generally good and honest – maybe except the police …;). Police on Bali, and probably in the whole Indonesia, is not really trustworthy… It’s very much corrupted and more than on protecting people they are focused on extorting bribes from tourists;). On the second day we were riding a scooter to another town and we were stopped by police for inspection (we were on two scooters, 4 people, so everything ok). Except us they also stopped another 15 tourists ;). A police officer asked for a driver license (even though we were riding only scooters not cars). After the presentation of an international driving license he seemed to be a little surprised, but after a while he said: ‘But this is a driver license for a car, not for a scooter…’ Hmmmmm……seriously? But this is only a scooter – it’s like a bicycle with a small engine – it doesn’t need a driver license;). Of course we didn’t manage to convince him and we were taken on the side, where we were informed that the fine for that is one million rupiahs each ($100), but the police is very friendly and kind and they want to help us so they can do us a favor and take only 60 dollars from if we pay to them :). After difficult negotiations and breaking the price to $30/person we almost gave the bribe, but at that moment another tourist started to argue and threaten them that he will call the embassy, ​​so they let us all go free :). Hurrah…

Very richly decorated temple entrance
Very richly decorated temple entrance
Local kids
Local kids
Popular activity for local kids - big kite flying :)
Popular activity for local kids – big kite flying 🙂
Cable mess - very common thing on Bali, better not to look up ;)
Cable mess – very common thing on Bali, better not to look up 😉
Our first scooter ride...
Our first scooter ride…
Small chapel with swastika. What? Swastika ? That's the proper one, not the Nazi...
Small chapel with swastika. What? Swastika ? That’s the proper one, not the Nazi…
Textile manufacture
Textile manufacture
Coffee roasting
Coffee roasting
Coffee tasting
Coffee tasting
Local wood sculpting
Local wood sculpting
Sculpture shop entrance
Sculpture shop entrance
Batuan Temple
Batuan Temple
Helping local people ;)
Helping local people 😉
Local musicians ;)
Local musicians 😉

The next day we went to the Monkey Forest. As the name suggests that’s the place with plenty of monkeys living totally in the wild – not like in the zoo :). Of course they were very accustomed to people, were coming to us all the time, climbing on our shoulders, stealing bananas from our hands, pulling our shorts when we didn’t want to give them food. They behaved like people – I had the impression that they are very similar to small children. This place was very interesting, because in comparison to the zoo, there were no fences nor barriers and you could absolutely freely move between the monkeys :). Straight from there we went to the rice fields, which are one of the symbols of Bali – they are all over the island and look really amazing !!! Storey terraces filled with water in conjunction with palms and incredibly green grass are very impressive – pictures can’t really show this view, the landscape like in the movie :).

This is just the beginning of the trip – what was next? To be continued….;)

Monkey Forest
Monkey Forest
Liiiiitle monkeyy
Liiiiitle monkeyy
Cleaning mother's hair- removing fleas ;))
Cleaning mother’s hair- removing fleas ;))
Monkey Forest
Monkey Forest
Ubud rice fields....
Ubud rice fields….
Local worker on rice field
Local worker on rice field
Ubud - rice fields
Ubud – rice fields
Ubud - rice fields
Ubud – rice fields
Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s