Zycie w Sydney – spostrzezenia // Living in Sydney – insights


To już miesiąc od kiedy wyleciałem do Australii, ale ten czas szybko leci !! Myślę, że najwyższa pora, żeby oprócz wrzucania samych zdjęć, napisać coś więcej na temat życia w Sydney 🙂

1. Australijczycy są generalnie mocno wyluzowani i dosyć beztroscy (nawet w tak wielkim mieście jak Sydney). Jak mają ochotę zrobić przerwę w pracy w środku dnia i pobiegać, to idą biegać, jak mają ochotę na 30-minutową drzemkę na gołej trawie w centrum miasta w garniturze za 2 tysiące dolarów, to się kładą :). Nieważne co inni pomyślą, tutaj każdy robi co chce i nikt się krzywo nie patrzy, NO WORRIES !!

2. W ramach komunikacji miejskiej można poruszać się autobusami, pociągami i ….PROMAMI !! Podróż statkiem jest zawsze fajnym urozmaiceniem :). Pociągi są oczywiście najszybsze i najwygodniejsze, też polecam. Jednak autobusy to jest jakaś masakra !! Zazwyczaj jeżdżą jak chcą – najczęściej się spóźniają, ale żeby nie było nudno, to potrafią też czasami przyjechać za wcześnie, przez co już nie raz się spóźniłem !! Kierowcy jeżdżą jak wariaci (chyba jeszcze gorzej niż ci w Turcji – kto był, ten wie). Ludzie jak wychodząz autobusu często dziękują kierowcy – chyba za to, że przeżyli. Trzeba też wykazać się nie lada opanowaniem, kiedy po wejściu do autobusu okazuję się, że nasz kierowca ma bardzo bujny zarost i turban na głowie, co niestety niektórym osobom może się kojarzyć z niezbyt przyjemnymi wydarzeniami, które zazwyczaj widzimy w wiadomościach 😉

3. Wszędzie można pić kranówę ! W tak gorącym kraju jak Australia jest to niewątpliwie ogromna zaleta :). Dodatkowo w wielu miejscach w mieście, w parkach, na plażach są tzw. REFILL STATION, czyli słupy z kranem, gdzie można się napić i napełnić butelkę pożywną kranóweczką :). Przydaje się zwłaszcza w trakcie biegania !! Także mimo ciepłego klimatu, ciężko byłoby tu umrzeć z pragnienia:). Dodam tylko, że przez ostatni miesiąc wodę w sklepie kupiłem może ze 3 razy ;).

4. Koszty życia w Australii są bardzo wysokie, myślę, że porównywalne z Norwegią. Wynajęcie POKOJU to około 230 dolarów…za tydzień. Transport to około 35-45 dolarów…za tydzień, jedzenie też dosyć drogie. Jednak są też rzeczy, które paradoksalnie są tańsze niż w Polsce !! Paliwo jeszcze kilka miesięcy temu kosztowało 3zł/litr, aktualnie kosztuje niecałe 4zl/litr. Elektronikę też można znaleźć sporo taniej niż u nas. A wyprzedaże w sklepach sportowych – amazing !! Rowery można znaleźć czasami 40-50% taniej, a buty Nike za 30 dolarów :). Jak tutaj jest wyprzedaż, to sprzedają po kosztach, u nas jak coś jest 30% taniej, to już jest cud (oczywiście o ile wcześniej nie podwyższą ceny o 20% 🙂 ).

5. Zarobki w Australii, zwłaszcza w dużych miastach są dosyć wysokie, oczywiście podobnie jak koszty utrzymania:). Jednak pracując nawet na pół etatu (na wizie studenckiej TEORETYCZNIE można pracować tylko 20h tygodniowo) nie powinno być problemów z zarobieniem na życie. Jeśli ktoś pracuje na pełen etat, to można już spokojnie zaoszczędzić na prawdę fajną kasę – na wypad do Nowej Zelandii, czy na Bali, na iPhona 7, kamerkę GoPro 6, itp. :).

c.d.n…. 🙂



ENGLISH:

It’s been already a month since I arrived in Australia, the time goes so fast !! I think it’s high time to, in addition to uploading pictures, write something more about life in Sydney 🙂

1. Australians are generally very relaxed and quite carefree (even in such a big city like Sydney). If they want to make a break from work in the middle of the day and go for a jog, they go for a jog, if they want a 30-minute nap on the grass in the city center in a $ 2000 worth suit, they have a nap :). They don’t care what others think, here all the people do what they want to do and nobody cares, NO WORRIES !!

2. Public transport consist of buses, trains and…FERRIES !! Traveling by ferry is always a nice diversity :). Trains are of course the fastest and the most convenient way of commuting around the city. Unfortunately travelling by buses is just terrible !! They just ride as they want – they are usually late, but also sometimes they come too early, which is why I’ve already missed them at least several times !! Bus drivers drive like crazy (probably even worse than those in Turkey – people who have been there, they know). When people get off the bus they usually thank the driver – I think for the fact that they are still alive! You also have to demonstrate a real composure, when after entering the bus it turns out that the driver has a very lush beard and turban on his head, which, unfortunately, some people may be associating with not very pleasant events that we usually see in the news 😉

3. You can drink tap water everywhere! In such a hot country like Australia it’s undoubtedly a huge advantage :). Additionally, in many places in the city, in parks, on the beaches there are so called REFILL STATIONS which is simply a column with a tap, where you can drink and refill your bottle with nutritious tap water :). Especially useful when running !! So despite the warm climate, it would be hard to die of thirst here :). I will only add that during the last month I bought a bottled water maybe 3 times ;).

4. The costs of living in Australia are very high, I think comparable with Norway. Renting A ROOM is about A$ 230 per week …. Public transport is about A$ 35-45 … for a week, the food is also quite expensive. But there are also some things which paradoxically are cheaper than in Poland !! Just few months ago fuel cost around 0,75 EUR / liter, currently costs less than 1 EUR / liter. Electronic equipment can also be much cheaper than in Poland. Sales at sport stores – amazing !! Bicycles can be found sometimes 40-50% cheaper than in the catalogs, and Nike shoes for A$ 30 :). When there is a sale here they sell things very cheap, in Poland when there is a 30% discount, it’s a almost a miracle (of course if the price hasn’t been increased by 20% before:)).

5. Wages in Australia, especially in large cities are quite high, of course similar like costs of living :). However, even if you work part-time (on a student visa you can work THEORETICALLY only 20 hours per week) there shouldn’t be any problems with earning enough money for a living. If you work full time, you can easily save some money – for a trip to New Zealand or to Bali, for iPhone 7, GoPro 6 camera, etc. :).

t.b.c. …. 🙂

 

SAM01_408

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s